Dziś jest , imieniny obchodzą:

Kudłaty czy łysy?

– Znowuż, Malinowski, przyszedłeś do szkoły zarośnięty jak dzik jakiś! – mówiła w liceum nauczycielka matematyki na widok Jasia. Wspomniany Jasiu orłem w zakresie królowej nauk nie był, więc zwieszał głowę, mamrocząc coś pod nosem. – Siadaj, pała! I ogol się na następny raz, nie będę takiego lekceważenia tolerowała...! Tak, tak – zarost to nie przelewki.

 

Na samym początku Jasiowi należy się sprawiedliwość: jak sam przyznawał, po maszynkę do golenia zmuszony był sięgnąć po raz pierwszy w wieku lat 12-tu. Nie wiadomo, co tam miał w genach, ale, za przeproszeniem, morda zarastała mu wprost w oczach. Kiedy rano, przed wyjściem do szkoły, golił się w domu, to na wspomnianej matematyce był już całkiem nieźle zarośnięty. 

 

Uspokajam jednak – jakoś zdał maturę (matematyka była wtedy obowiązkowa), zdał egzaminy na studia i ukończył je w terminie. Dodać należy, że już na pierwszym roku, co jest poniekąd zrozumiałe, przestał się golić. Efektem była wprost biblijno-zbójnicka broda. O jej rozmiarach i fakturze niech świadczy fakt, że upychał w nią, jak naboje do magazynka, dwadzieścia papierosów, a puste pudełko wyrzucał. Jak chciał zapalić, to wyjmował ćmika z brody, proste i ekologiczne.

 

W tym momencie wypada nam przejść do badań naukowych. Oto słowacki biolog, Pavel Prokop, postanowił zbadać preferencje współczesnych kobiet na okoliczność owłosienia faceta. Badania przeprowadził na dwustu Słowaczkach i dwustu Turczynkach. Zakładał bowiem, że stosunek kobiety do męskiego owłosienia zależny jest od występowania w brodzie czy innym zaroście wszy lub innych pasożytów. Zauważył przedtem, że w Turcji wskaźnik chorób przenoszonych przez pasożyty (malaria, gorączka tropikalna) jest znacznie wyższy niż na Słowacji. A Słowacja ze względu na klimat nie boryka się z tak poważnymi problemami.

 

Eksperyment polegał na tym, że każdej z badanych kobiet (kto płaci za takie badania naukowe, swoją drogą?), każdej z kobiet zatem pokazywano dwa wielkie zdjęcia. Na jednej fotce widziały zarośniętą klatę jakiegoś faceta, a na drugim – ten sam tors tego samego osobnika, ale w wersji wygolonej do gołej skóry. Dziewczyny zaś miały wskazać, która fota przedstawia faceta bardziej atrakcyjnego seksualnie. Dzielny słowacki eksperymentator kombinował, że Turczynki w obawie przed wspomnianymi insektami będą wolały golasa, a Słowaczki – małpoluda. Niestety, jak to często bywa w działalności naukowo-badawczej, przyszło rozczarowanie. Niezależnie od narodowości dziewczyny w 80% uznały, że golas jest atrakcyjniejszy. Jedynie co piąta (zarówno Turczynka jak i Słowaczka) uznała, że włochacz jest bardziej sexy i wszy nie mają z tym nic wspólnego. Naukowca to nie zraziło: – Jedno badanie – i to przeprowadzone wyłącznie w dwóch krajach – to za mało, aby uznać „hipotezę unikania pasożytów” za nieprawdziwą, dlatego należy dokonać analiz w większej i szerszej liczbie krajów – podsumował Pavel Prokop i zapewne zabrał się za zbieranie funduszy, celem kontynuacji swoich wiekopomnych badań.

Tendencja „na łysego” opanowała współczesne społeczeństwa i autor uznaje, że jest to niebezpieczne dla zdrowia, a kto wie, może i dla życia człowieka. Spójrzmy naukowo (Prokop może być naukowcem, to ja też): nie po to w trakcie ewolucji pozostawiliśmy sobie tych parę miejsc z włosami, żeby je teraz – w imię jakiejś durnej mody – golić czy wręcz wyrywać! Spójrzmy na przykład owłosienia pod pachami oraz, że tak powiem, w gaciach. Nie wydaje się wam to dziwne, że natura zrezygnowała z gęstych włosów prawie wszędzie, ale nie tam? Już tłumaczę, dlaczego tak postąpiła: właśnie tam, pod skórą występują najliczniej nasze węzły chłonne. A co one w ogóle robią? A wytwarzają przeciwciała stanowiące amunicję naszych organizmów.

 

I teraz tak: w miejscach newralgicznych natura zadbała o instalację pozwalającą na ogrzewanie i wentylację. Po to włosy pod pachami i w pachwinach. Zarost nie pozwala na bezpośrednie przyleganie części ciała, następuje wymuszona cyrkulacja powietrza. Ale nie, ludzie (głównie kobiety, ale nie tylko): cap za golarkę i szuru-buru, na łyso. A potem jeszcze zaklejają pory skóry jakimiś podejrzanymi kosmetykami, żeby tylko smrodu nie było. A węzły? Węzły nieważne, węzły mogą być maltretowane, węzłów nie widać, wstydu nie ma!

 

Kompletnie bez sensu jest również każda ingerencja w brwi, rzęsy i włosy w uszach i nosie! One nie mają być ładne, one mają być funkcjonalne! Brwi i rzęsy chronią nasze oczy, są zasiekami zatrzymującymi wrogie nam paprochy, pyłki, małe owady i wszystko, co narazić na szwank mogłoby źrenicę naszego oka! Ale nie! Brwi wyskubać, rzęsy podkręcić, bo „tak jest ładniej”. Zresztą nie inaczej jest w nosie i w uszach; toż błogosławione owłosienie w tych szczelinach zatrzymuje miliony intruzów chcących zadomowić się we wnętrzu naszego organizmu! A tu proszę, żadnego szacunku! 

Na przedramionach i na nogach dorosły człowiek również posiada – szczątkowe, ale wystarczające, by spełniać swoją rolę – owłosienie. Niestety, również ono coraz częściej wpada pod ostrze golarki, depilatora czy rw

ane jest w bestialski wręcz sposób jakimś woskiem czy inną smołą piekielną.

 

Wiecie, po co one są? A znacie powiedzenie: włosy stanęły mi dęba?! Wskutek przestrachu lub innego szoku organizm w ułamku sekundy wprowadza kontratak. Fazą pierwszą jest zapewnienie dowodzenia, czyli podniesienie włosów na głowie. Dzięki temu wentylacja jest pełniejsza, a schłodzony główny procesor, czyli mózg, może efektywniej pracować. Na rękach i nogach podnoszą się zaś w przypadku nagłego oziębienia. Przecież „gęsia skórka” to nic innego jak postawienie włosów na sztorc. Paradoksalnie w tym przypadku ma to znaczenie zatrzymujące ciepło, gdyż powietrze jest – w pewnych warunkach – znakomitym izolatorem. Współczesny człowiek jednak nic sobie z tego nie robi, wyrywa je, goli, usuwa.

 

Manewry zatem z włosami to u współczesnego człowieka zajęcie pozbawione elementarnego sensu. Usuwamy potrzebne kłaki, a niepotrzebne – doczepiamy. Pomijam tu już kobiety, które wszak muszą wciąż i wciąż na przeróżne sposoby wabić samców celem przedłużenia gatunku. Jednakże widok łysiejącego faceta układającego włosy „na zaczeskę” budzi tylko litość i niedowierzanie. Jesteś facetem?! Łysiejesz?! Trudno, bierz to na klatę, ogol się na łysą pałę, wstydu żadnego nie ma. Ale nie – niektórych typów się nie przekona. Nie dość, że przylizuje do łysiny resztki znad uszu, to jeszcze – jak który bogatszy – wszczepia sobie na czerepie, w równych rządkach, nowe włosy. I myśli, że od razu Apollo. O, męska naiwności!

 

Na koniec jeszcze jedno spojrzenie na świat zwierząt: i kudłate i łaciate, pręgowane i skrzydlate poddają się regule, że to samiec jest ten koleś z grzywą, pióropuszem, kolorami, ogonem, fajerwerkami. Samica zaś zazwyczaj jest szara, siedzi w dziupli czy innej norze, nie pindraczy się, nie imponuje nikomu. Bardzo dobrze rzecz przez Naturę została wymyślona, ale nie – przyszedł homo sapiens i stwierdził, że jest mądrzejszy od Natury. I dlatego to kobiety się stroją, farbują, malują i obwieszają błyskotkami, a faceci łażą między nimi zagubieni, nie za bardzo wiedząc: o co tu chodzi?! Kiedyż wreszcie świat człowieka, świat postawiony dziś na głowie, odzyska właściwe proporcje?! Obawiam się, że jest już za późno!

Polecamy

Wymarzony urlop. Z czym się kojarzy? No oczywiście ze słodkim lenistwem, z podróżami, odwiedzinami rodziny, przyjaciół i znajomych, ze znalezieniem czasu na przyjemności, na beztroskę i luz. I właśnie tak było rok temu.

 

Fiodor Dostojewski powiedział kiedyś, że być może się myli, ale zdaje mu się, że po śmiechu można poznać ludzi, i jeśli przy pierwszym spotkaniu śmiech kogoś zupełnie nieznajomego spodoba się wam, śmiało można twierdzić, że to dobry człowiek. Dodałabym do tego, że wypita z tym kimś filiżanka kawy uzupełnia obraz i przekonuje do celowości tego założenia.

Jesteś wykorzystywana lub uprawiasz prostytucję wbrew własnej woli? A może znasz kogoś, kto ma z tym do czynienia? Zwróć się o pomoc! Jeśli pracujesz w branży usług seksualnych, istnieje możliwość, że ktoś wykorzystuje Cię lub zmusza do pracy.

Ciągłe osłabienie, uczucie wyczerpania fizycznego i psychicznego, brak radości życia, apatia, kłopoty ze snem, przemęczenie. Objawy te dotykają z roku na rok coraz większą liczbę osób, zwłaszcza kobiet, starających się podołać wszystkim spoczywającym na nich obowiązkom.

1 sierpnia 2015 roku Ankie Dockx-Smits otrzymała z rąk Pani burmistrz Marjolein van der Meer Mohr najwyższy medal za zasługi w Holandii – Order Oranje-Nassau za pracę w Stichting Kerk en Samenleving (Fundacja Kościół i Społeczeństwo).

Szanowni Państwo, mamy przyjemność zaprosić Państwa w imieniu Zarządu Sekcji Polskiej oraz Sekcji Rosyjskiej w organizacji Levende Talen, zrzeszającej nauczycieli języków nowożytnych w Holandii, a także Slawistyki Uniwersytetu Amsterdamskiego do udziału w Dniu Studyjnym pod ty

Pracowniku! Możesz się cieszyć, gdyż płaca minimalna wzrasta. Masz 23 lata lub więcej – przysługuje Ci prawo do wynagrodzenia w wysokości 1.501,80 € miesięcznie, przy pracy na pełen etat. W 2014 było to 1.495,20 €.

W kwietniu, przez pięć dni świętowano otwarcie Zielonego Domu, nowego budynku w Centrum Edukacji o Naturze i Środowisku w Amersfoort. Budynek z zewnątrz przypomina drewnianą stodołę, ale jest bardzo nowoczesny oraz CO2 neutralny.

W dobie komputerów i smartfonów zakupy przez internet, bez wychodzenia z domu, to żadna nowość.

 

Święta Bożego Narodzenia mają w sobie szczególną magię. Już od początku grudnia miasta i miasteczka są cudownie przystrojone, zewsząd słychać kolędy lub inne świąteczne piosenki, kiermasze kuszą oferowanymi produktami, a ludzie biegają w poszukiwaniu prezentów.

 

Reklama

Galeria

  • Dzień Dziecka 2012
  • Agnieszka Steur
  • Miss Fitness
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 03
  • Koncert Budki Suflera