Dziś jest , imieniny obchodzą:

Magiczna moc słów

Kiedyś, gdy Nowinki dopiero pojawiły się w Holandii, w jednym z pierwszych tekstów napisałam, że moim talentem, lub może powinnam użyć słowa „szczęściem”, jest poznawanie niesamowitych ludzi. Podtrzymując to twierdzenie od czasu do czasu piszę o osobach, które mam przyjemność znać. Jedną z nich jest Agnieszka Mustert.

 

Terapeutka Sensii Totalnej Biologii, która wciąż poszukuje nowych dróg, by móc pomagać sobie i innym. Z premedytacją napisałam „sobie” w pierwszej kolejności, ponieważ tak naprawdę można pomagać innym, gdy najpierw pomoże się sobie. W ubiegłym roku Agnieszka podjęła decyzję, że będzie organizować dla Polonii w Holandii spotkania ze specjalistami rozwoju osobistego, którzy w Polsce prowadzą interesujące wykłady, warsztaty lub terapie. Postanowiła i zaczęła działać. W zeszłym roku do Holandii przyjechała Dorota Ziemba Miłek (o tym również wspominałam w jednym z tekstów w Nowinkach), tym razem ze swoimi warsztatami przyjechali panowie Andrzej Krystaszek i Oleg Pawliszcze. Tresura Matrixa, to jak sami mówią kabaret z rozwoju osobistego. Oznacza to, że obaj rozmawiają z uczestnikami spotkań o bardzo ważnych sprawach z ogromną dawką dobrego humoru.

Podczas spotkania po raz kolejny miałam okazję przekonać się jak ważne są słowa i jak wiele potrafią zdziałać. Nie chodzi tylko o to, że ważne jest, by czasem dwa razy zastanowić się, zanim się coś powie… bo to oczywiście jest ważne, ale równie istotne jest uważnie słuchać, gdyż w tym, co ktoś mówi i co samemu się przekazuje ukryte jest znacznie więcej niż nam się wydaje. Czasem, gdy ktoś jest w stosunku do nas niemiły może oznaczać, że w stosunku do siebie jest jeszcze gorszy. Gdy ktoś bardzo chce nam pomóc, sam może potrzebować pomocy… wszystko to jest w słowach, tylko trzeba umieć słuchać.

A jakie słowa są najważniejsze? Panowie podczas swoich warsztatów omawiali trzy, jak sami je nazwali – kluczowe. Pierwszym z nich jest miłość. Jest to zrozumienie tego, co czujemy i w jaki sposób odczuwamy. Na samym początku to szacunek do nas samych. Tak często ostatnio słyszę, że osoby, które nie szanują innych, tak naprawdę nie szanują samych siebie… coś w tym musi być. Miłość to też możliwość uczciwej rozmowy z samym sobą. Mimo, że brzmi to banalnie prosto, jest jedną z najtrudniejszych rozmów. Dzieje się tak z powodu strachu i tu pojawia się drugie najważniejsze słowo – odwaga. Ucieczka przed tym, czego się boimy nie ma większego sensu. Im szybciej będziemy pędzić to to, czego się obawiamy, będzie do nas wracać ze dwojoną siłą. Opowiadając o tym panowie wspomnieli również o traumach i co dziwne przekonywali, że są one bardzo ważne w naszym życiu, ważne i potrzebne, ponieważ to właśnie one nas kształtują. Jeśli zmierzymy się z nimi, przestaną już nas przerażać.

Trzecim słowem jest wiara. Wiara przez prowadzących rozumiana bardzo szeroko, dla mnie sprowadziła się chyba do jednego – takiego błogiego stanu spokoju. Wtedy, gdy wiemy, że wszystko będzie dobrze i że podążamy odpowiednią drogą. Odpowiednią znaczy naszą, moją. Wiara w to, że robię to, co powinnam i że to właśnie jest dla mnie. Wiara, że wcale nie muszę być kimś innym i nie muszę być jak ktoś inny. Spokój, że już nie trzeba sprostać niczyim oczekiwaniom. Wiara w to, że jest się w odpowiednim miejscu. Oznacza to, że jeśli kochamy siebie, innych i to, co robimy, jeśli nie boimy się (a musimy pamiętać, że strach objawia się na różne sposoby) i wierzymy, że nam się uda, wszystko będzie dobrze.
Podczas spotkania wyjątkowo spodobało mi się porównanie naszego życia do huśtawki. Najistotniejsze jest właśnie metaforyczne bujanie, bo przecież zawsze będziemy się huśtać. Jeśli huśtawka stoi nieruchomo, oznacza to, że w naszym życiu nic się nie dzieje, a przecież nie o to chodzi. Tak naprawdę to musimy się huśtać i gdy jesteśmy po jednej stronie, za chwilę możemy znaleźć się po drugiej i chęć zatrzymania huśtawki w jednej pozycji jest oczywiście możliwa, ale i niezwykle trudna. Ponadto takie zatrzymanie kosztuje mnóstwo energii. Kochając naszą huśtawę i sposób, w jaki się buja, znajdziemy w naszym życiu spokój.

Ja nadal się uczę, ale wiem już, że kocham moją życiową drogę. Muszę się jednak przyznać, że czasem się boję, nawet bardzo, ale wierzę, że idę w dobrym kierunku.
Takie spotkania są wyjątkowe, głównie z tego powodu, że podczas nich wiele słów przypomina zaklęcia, które są skierowane wprost do naszej świadomości, a czasem nawet podświadomości. Bardzo się cieszę, że Agnieszka Mustert organizuje tak niezwykłe spotkania i ogromnie dziękuję za możliwość uczestnictwa w nich.

Polecamy

Dziś mam ogromną przyjemność rozmawiać z Magdą Fąfarą, dyrektorką i założycielką Polskiej Szkoły w Amersfoort. Podziwiam osoby, w których głowach powstał pomysł, a one potem zrobiły wszystko, aby nabrał on realnych kształtów. Magda jest właśnie taką osobą.

Włosy! Każdy je ma, nawet ci, którzy nie mają ich na głowie, mają je gdzie indziej. Gdzie indziej oznacza: wszędzie! Niektóre włoski są tak delikatne, że ich nie widać, jednak tymi, których nie widać, zazwyczaj się nie martwimy.

Zbliżają się Święta i wiele osób będzie poszukiwać prezentów dla swoich bliskich. Zakupów oczywiście można dokonać przez internet, ale warto wiedzieć kilka rzeczy...

 

Feng Shui to starożytna, chińska sztuka aranżacji wnętrz, której podstawowym celem jest utrzymanie harmonii i równowagi we wszechświecie i przyrodzie.

Stare angielskie przysłowie mówi: „Jedno jabłko dziennie trzyma doktora z daleka”. Czy wiesz, że jedząc zdrowo, możesz uchronić się przed chorobami serca? W tym artykule poznasz trzy owoce utrzymujące twój układ krwionośny w optymalnej kondycji.

 

 

Czy zakupoholicy nie mają dylematu „mieć czy być”? Dla nich często mieć to być. Ale to szczęście trwa krótko. Potem przychodzą problemy i wyrzuty sumienia. I tak w kółko.

 

Czerwiec 2015 roku będzie czasem upamiętnienia serii bitew z których z największym rozgłosem cieszy się ta spod Waterloo.

Muszę przyznać, że to było dziwne, nawet jak na mnie. To, że wzruszam się wszędzie i z najdrobniejszych powodów jest już dość znane.

Mieszkając w Holandii trzeba pogodzić się z tym, że pogoda bywa tu najczęściej deszczowa, powietrze wilgotne, a niebo często szare, bure i ponure.

Zgodnie z Ustawą o ubezpieczeniu zdrowotnym (Zorgverzekeringswet) każda osoba mieszkająca lub pracująca w Holandii ma obowiązek, w ciągu czterech miesięcy od przyjazdu, zarejestrować się u ubezpieczyciela zdrowotnego, który pokryje koszty leczenia.

Reklama

Galeria

  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Agnieszka Steur
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 03
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Miss Fitness
  • Mini galeria 04
  • Koncert Budki Suflera
  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012