Dziś jest , imieniny obchodzą:

Jesienne impresje „Gdzie skarb twój, tam serce twoje”

Jesień. Za oknem buro i ponuro. Siadam więc na chwilę przed komputerem i loguję się na moje konto na Facebooku. I oto niespodzianie ukazują mi się zdjęcia z Polski, z tegorocznych wakacji. I nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego, gdyby nie to, kto je opublikował.

 

Autorką zdjęć jest 24-letnia bratanica mojego męża, młoda Belgijka, która dzięki ubiegłorocznemu przyjazdowi na przyjęcie weselne w Polsce odkryła, że nasza ojczyzna to piękny kraj z mnóstwem zabytków, a nie tak jak myślała, kraj, w którym po ulicach biegają białe niedźwiedzie. No, może trochę przesadzam, niemniej jednak prawdą jest, że spodziewała się raczej widoków stricte post-komunistycznych.

Przeglądam te zdjęcia i widzę piękne ujęcia Warszawy, Krakowa, Poznania i Częstochowy. Na jednej z fotek dostrzegam wnętrze przystrojonego kościoła, w którym w głębi można dostrzec jakąś młodą parę. Ale nie to jest w centrum. Uwaga osoby fotografującej skupiła się na pamiątkowej tablicy poświęconej Fryderykowi Chopinowi. I podpis w formie pytania pod zdjęciem: „A dlaczego Polacy umieścili tu tablicę ku czci francuskiego kompozytora?”. Kolejne zdjęcie – pomnik Chopina w warszawskich Łazienkach. I znów zdziwienie młodej Belgijki.
Myślę sobie, do cholery, trzeba ją trochę wyedukować i wyjaśnić, że Chopin był Polakiem! Po prawdzie jego ojciec, Mikołaj (Nicolas) Chopin był rodowitym Francuzem, ale w wieku 16 lat wyemigrował do Polski, gdzie pozostał do końca swych dni. Ba, pochodzący z niebogatej rodziny ojciec Fryderyka znalazł się w Polsce dzięki swoim polskim pracodawcom – rodzinie Weydlich, z którą zapoznał się w Marainville. Tak się złożyło, że Weydlichowie dostrzegli potencjał tkwiący w Mikołaju i zapewnili mu odpowiednie wykształcenie w Polsce. Więc dla jasności, to Francuz zawdzięczał wszystko Polakom, a nie odwrotnie! Mikołaj najpierw pracował jako wychowawca i prywatny guwerner (nauczyciel), dorabiał w kancelarii w Manufakturze Tytoniowej, by z czasem objąć stanowisko nauczyciela języka francuskiego w Liceum Warszawskim.

I to w Polsce właśnie, którą uznawał za swoją ojczyznę, spotkał wybrankę serca –Justynę Krzyżanowską, uwielbiającą grać na fortepianie. To właśnie w takiej rodzinie przyszedł na świat Fryderyk, którego Francuzi sobie przywłaszczyli, nazywając go „Frédérick Chopin”. Nie dziwi więc fakt, że i Belgowie nie wiedzą, iż wspaniały wirtuoz był Polakiem, choć zawiłe koleje losu zawiodły go w wieku 21 lat do Paryża, gdzie niełatwo mu było zdobyć sławę.

Ale wróćmy teraz do Kościoła św. Krzyża w Warszawie, bo to tam właśnie zostało zrobione zdjęcie pokazujące wmurowaną tablicę upamiętniającą Fryderyka Chopina. Siostra artysty, zgodnie z jego ostatnią wolą, przewiozła serce brata z Paryża do Warszawy w styczniu 1850 r., ale urna została umieszczona w kościele dopiero w 1880 r. i pozostaje tam do dziś. Fryderyk chciał podkreślić swoją miłość do Polski nawet po śmierci. I choć został pochowany na paryskim cmentarzu Père-Lachaise, to jego serce spoczywa w Polsce, co wymownie podkreśla napis na płycie pamiątkowej: „Gdzie skarb twój, tam serce twoje”.

17 października mijała kolejna rocznica śmierci Fryderyka. A ja myślę sobie, że to świetnie się składa, bo właśnie na najbliższą sobotę zaplanowaliśmy rodzinne spotkanie, które będzie dla mnie wyborną wprost okazją do sprostowania, iż ten znamienity kompozytor był, czy się to komuś podoba, czy nie, Polakiem!

Polecamy

Wierszowisko to bukiet najpiękniejszych emocji i wzruszeń – odważni mali aktorzy, którzy bez tremy, z ogromną pewnością siebie recytują na scenie polskie wiersze, przejęci rodzice bezgłośnie recytujący z widowni wraz z dzieckiem, kolorowe przebrania, fantazyjne dekoracje, zaan

Zawsze, gdy ktoś prosi, bym coś o sobie powiedziała, rozpoczynam od tego, że jestem żoną i matką. Wszystko, co osiągnęłam w moim życiu, stawało się ważniejsze i cenniejsze właśnie dlatego, że mam dzieci i łatwiejsze dzięki wsparciu męża.

 

Jakie przepisy obowiązują w przypadku wezwania do pracy w razie nieprzewidzianych okoliczności (praca na wezwanie)?

– Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery – rymowanka ta powstała najprawdopodobniej podczas tzw. „Zimy Stulecia”, czyli na przełomie lat 1978/79. Cała Polska, jak kraj długi i szeroki, została sparaliżowana rekordowymi opadami śniegu i trzaskającym mrozem.

Każdy sportowiec narzeka na ten hormon. Utrudnia on życie ciężarowcom, kulturystom, atletom i wszystkim tym, którzy chcą cokolwiek zrobić ze swoim ciałem, swoją kondycją, swoim wyglądem i ze swoimi osiągami.

 

Kawa jest jednym z najpopularniejszych napojów pitych na świecie. Pochodzi z Etiopii, a do Europy trafiła w XVI wieku. Produkowana jest z ziaren kawowca. Głównym jej składnikiem aktywnym jest kofeina.

 

 

Niecodzienne spotkanie z dwoma holenderskimi dziennikarzami - Dziennikarze Thijs Papot i Stephane Alonso

Prawo Pracy i Zabezpieczenia Społecznego zmienia się w obrębie trzech obszarów: umacnia pozycję pracowników tymczasowych, pozwala na szybsze, tańsze i uczciwsze zwolnienia, daje bezrobotnym szansę na szybszy powrót do pracy.

 

Tradycyjną formą związku partnerskiego jest małżeństwo. Małżeństwo określa się jako cywilny związek małżeński: spełniający wymogi prawne, ale który pozbawiony jest aspektów religijnych. Taki związek uznawany jest prawnie we wszystkich krajach UE.

Wyjątki i uzupełnienia do ustawy o czasie pracy zawarto w rozporządzeniu o czasie pracy (ATB).

Reklama

Galeria

  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 04
  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Mini galeria 03
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka 2012
  • Agnieszka Steur
  • Dzień Dziecka w szkole 2010