Dziś jest , imieniny obchodzą:

To wielka tajemnica, ale krasnale są wśród nas

Zosia niespokojnie poruszyła się na kanapie. Najpierw nie zwróciłam na to uwagi, ale gdy po raz trzeci wykonała niepewny ruch, zapytałam:

 

- Co się stało?
- Nic... - i znów niezdecydowanie poruszyła się na swym miejscu.
- No mów, o co chodzi. - Moja córka spojrzała na mnie i widziałam, że chce mi coś powiedzieć.
- Bo widzisz mamo, dziś w szkole dzieci się z ciebie śmiały.
- Ze mnie? A dlaczego? - przez głowę przebiegało mi tysiące pomysłów, ale nie mogłam wymyślić, dlaczego grupa jedenastolatków mogłaby się ze mnie śmiać.
- No bo widzisz mamo, dziś w szkole pani pytała o to, w co kto wierzy. No i … - zawahała się. - Pytała o różne rzeczy. W pewnym momencie zapytała, czy wierzymy w krasnoludki. Dzieci się śmiały, ale pani zapytała mnie i ja powiedziałam, że ty wierzysz. No i śmiały się jeszcze bardziej.
Odetchnęłam z ulgą. Oczywiście, że wierzę, jak mogłabym nie, jeśli jeden z nich mieszka w naszym domu. Nie wszyscy o tym wiedzą... tak naprawdę to nawet niewielu, bo to przeogromna tajemnica i krasnale nie chcą, nawet nie mogą, pokazywać się nam, wilkoludziom.
My oczywiście dostrzegamy ich obecność, tylko często nie kojarzymy faktów. Gdy na przykład ginie coś smacznego w kuchni, to właśnie robota krasnoludków. Oczywistym dowodem na to, że w naszym domu zamieszkał ktoś maleńki, jest regularne znikanie skarpetek z prania. Skrzaty używają ich do szycia sobie nowych ubranek, czasem robią z nich też poduszki i kołderki.


Moja córka powiedziała o tym w szkole również dlatego, że w październiku 2015 roku swą premierę ma moja najnowsza książka. To zbiór bajek opowiadających o przygodach krasnala, który zamieszkał w naszym domu. Ćcciii... to tajemnica.
Kwasek, bo tak się nazywa, trafił do nas przez przypadek, ale również trochę z własnej winy. A było to tak: gdy zatrzymaliśmy się na postój w Polsce, wracaliśmy wtedy z wakacji, krasnal ten zwabiony smakowitymi zapachami, zakradł się do naszego samochodu i już nie zdążył wysiąść. Od tamtej pory mieszka w naszym domu. Najpierw w ogrodzie, a potem w pokoju mojej córki.

Pomysł napisania tej książki narodził się w czasie jednego z moich spotkań z rodzicami, gdy opowiadałam, jak ważne jest dbanie o wielojęzyczność naszych dzieci. Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób możemy pomagać naszym maluchom w rozwijaniu języka polskiego. Oczywiście jednym z najlepszych jest czytanie im polskich bajek. Bardzo często dzieci chcą, aby mama z Polski i tata z Holandii czytali im tę samą książkę. No i pojawia się problem. Rodzice kupują je w obu językach, ale nie zawsze jest to możliwe.
Uwielbiam bajki i zawsze chciałam stworzyć coś własnego w tym właśnie gatunku. Teraz miałam motywację i odbiorców. Napisałam trzy bajki o przygodach Kwaska. Na język niderlandzki przetłumaczyły je Anna Schouws i Nadia van den Berg. Bajki nie mogą istnieć bez ilustracji. Jest za nie odpowiedzialna Marta van der Haagen. Książka została wydana przez PNKV i nosi tytuł „Niespodziewane spotkania Kwaska” (w języku niderlandzkim „ De onverwachte ontmoetingen van Zuurtje”), a przy jej powstaniu pracowało wiele osób i jestem im z tego powodu ogromnie wdzięczna. Moje marzenie się spełniło! Oczywiście, nikt nie może powiedzieć, że krasnale istnieją naprawdę, bo Kwasek zmartwiłby się tym bardzo.


Na stronach mojej książki chciałam zawrzeć to, co jest w naszych dzieciach. Połączenie dwóch światów, które dla nas, dorosłych, może być czasem bardzo odległe, a dla dzieci jest czymś oczywistym. Są dwa języki, dwie tradycje i jedna mała głowa.
Kwasek to krasnal, który szuka swojego miejsca na świecie i uczy się, że złością i niezadowoleniem z ewszystkiego niczego nie można osiągnąć. Dopiero dobroć, zrozumienie, przyjaźń i otwarcie na odmienność mogą być początkiem wspaniałej przygody. Kwasek uczy się, że w nowym miejscu może spotkać przyjaciół.

Córka spojrzała na mnie niepewnie. Uśmiechnęłam się szeroko.
- Nie martw się – powiedziałam – przecież masz rację, wierzę.
- Na następną lekcję zabiorę twoją książkę i sami się przekonają - powiedziała i usiadła już znacznie spokojniej.
Moje bajki nie są jednak tylko dla najmłodszych. Mam nadzieję, że rodzice czytając je swym pociechom, będą mogli spojrzeć na to, co ich otacza z innej perspektywy. Nasz świat w oczach krasnala jest bardzo interesujący.

Polecamy

Holandia jest w stanie wojny z Państwem Islamskim! - oświadczył bez ogródek Mark Rutte, premier holenderskiego rządu. W momencie zamykania tego numeru naszej gazety słowa Rutte’go sprowadzały się jedynie do daleko posuniętej prewencji wewnątrz Królestwa Niderlandów.

Jeśli straciłeś pracę, być może należy Ci się zasiłek dla bezrobotnych. Nieważne jest, czy pracowałeś przez agencję pośrednictwa pracy (uitzendbureau) czy bezpośrednio w firmie.

 

Lubicie uczestniczyć w wyjątkowych wydarzeniach? Fascynują Was podróże? A może pragniecie duchowych doznań? Jeśli tak, to powinniście się wybrać do Wejherowa, 50-tysięcznego miasta na północy Polski, leżącego w odległości zaledwie 23 km od Gdyni.

– Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery – rymowanka ta powstała najprawdopodobniej podczas tzw. „Zimy Stulecia”, czyli na przełomie lat 1978/79. Cała Polska, jak kraj długi i szeroki, została sparaliżowana rekordowymi opadami śniegu i trzaskającym mrozem.

Mieszkając w Holandii trzeba pogodzić się z tym, że pogoda bywa tu najczęściej deszczowa, powietrze wilgotne, a niebo często szare, bure i ponure.

Każda młoda mama wie, jak cenna jest pomoc drugiej osoby w opiece nad dzieckiem. Mąż, siostra, bratowa czy choćby sąsiadka, którzy mogą popilnować malucha, to ogromna ulga dla przemęczonej matki. Jednak żadna z tych osób nie dorównuje prawdziwej perle, jaką jest babcia. Polska babcia, bo zagraniczna, to już zupełnie inna historia....

Już 25 lat działa Polska Szkółka przy Fundacji Polsko-Niderlandzkie Centrum Edukacji i Integracji w Utrechcie. Założycielką była zmarła w 2010 r.

Niebawem sezon na truskawki i jeśli najdzie Was ochota na ucierane ciasto z truskawkami to gorąco polecam ponizszy przepis. Jest to jedno z najlepszych i najbardziej puszystych ucieranych ciast, jakie kiedykolwiek piekłam. Zachwycające śmietankowym aromatem.

1 czerwca 2014 r. – 31 maja 2019 NBBU

 

Reklama

Galeria

  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Ani Mru Mru
  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Agnieszka Steur
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Mini galeria 03
  • Mini galeria 04
  • Miss Fitness