Dziś jest , imieniny obchodzą:

Dzika pianka w Ardenach

Zielony krajobraz, piwna pasja, rolnicze podstawy i wykształcenie inżynierskie legło u podstaw nowego browaru w Ardenach w roku 2008. Dzisiaj piwa z Brasserie de Bastogne na trwale wpisały się w piwny krajobraz Belgii, zdobywając wiele nagród na poziomie regionalnym i międzynarodowym.

 

Weekend „Wallonie bienvenue” okazał się wyśmienitym pretekstem, by odwiedzić Bastogne oraz oddalony kilka kilometrów na południe browar, który organizował dni otwarte. Znajdujący przy drodze N85 budynek zachęcał do wizyty wielką reklamą tego dnia oraz pięknym słońcem odbijającym się od dachu.

 

Od tradycji przodków nie uciekniesz

Przenoszenie zawodu z pokolenie na pokolenie to nic nowego. Czasem jednak potrzeba czasu, by pójść w ślady przodków. Philippe Minne, jeden z założycieli, jest wnukiem i prawnukiem rodziny piwowarskiej z Val Saint-Lambert k. Liège. Chęć kontynuowania tradycji rodzinnych wzięła się z ojcowskich opowieści o rodzinnym browarze. Przez wiele lat było to zajęcie w ramach hobby, poza pracą na stanowisku inżyniera w przemyśle metalowym.
Jednak w 2008 r. Philippe Minne oraz Philippe Meurisse, rolnik z okolicy Bastogne, z wielkim zapałem przystąpili do założenia nowego browaru w leśnym otoczeniu. Sprzęt był uzupełniany stopniowo i warka odbywała się w okolicznym browarze La Rulles, ale kierunek był już wyznaczony. Do zespołu dołączyła Catherine Minne, żona Philippe’a, by zająć się marketingiem i sprzedażą, oraz Marc Cleeremans jako dodatkowy piwowar.
Pierwsze piwa nosiły nazwę La Trouffette (początkowa nazwa browaru), która pochodzi od trouffet, miejscowej postaci karnawałowej. Na etykiecie widnieje postać chłopca siedzącego na dziku, który ma beczkę na szyi.

 

Leśne innowacje

Piwna rodzina Trouffette to piwo jasne (Trouffette Blonde), ciemne (Trouffette Brune), lekkie piwo na lato (Trouffette Belle d’été), piwo na zimę (Trouffette Givrée) i piwo wyprodukowane z ziół (Trouffette Rousse).
Ciekawość oraz eksperymentowanie przyczyniły się do stworzenia nowej serii piw. Wśród nich jest Bastogne Pale Ale - odpowiedź na popularne IPA (India Pale Ale), choć z mniej wyraźnym gorzkim smakiem niż jego amerykańskich kuzynów i Ardenne Stout z prażonego orkiszu o pięknym aromacie słodu i drewna oraz Ardenne Saison.

 

Nowe horyzonty

Młody browar ma wystarczająco miejsca w obecnym budynku w Sibret, choć są przymiarki do jego przeniesienia. Właściciele jednak skupiają się chwilowo na zwiększaniu obecności na festiwalach piwnych w całej Belgii oraz na eksporcie za granicę. Głównym rynkiem są Włochy, ale istnieje także zainteresowanie ze strony krajów takich jak Rosja czy Wielka Brytania. Z pewnością ich obecność w belgijskim pawilonie na Expo2015 w Mediolanie pomoże zdobyć nowe rynki.

Innym zagranicznym akcentem była warka piwa Piknik z Dzikiem dla Browaru Gzub z Annopola, które także było do sprzedaży podczas mojej wizyty. Jest ono wynikiem dobrej współpracy piwowarów z obu browarów i raczej na pewno przyniesie kolejne ciekawe projekty w przyszłości.

W ostatnim roku browar zmienił swój symbol na dzika, który dumnie widnieje na szklankach oraz wszystkich etykietach i materiałach promocyjnych. Mimo iż ma wielkie kły, nie każe nam zmykać na drzewo, a raczej zaprasza do degustacji w piękne letnio-jesienne dni.

Tekst i zdjęcia:

Polecamy

Kiedyś, gdy Nowinki dopiero pojawiły się w Holandii, w jednym z pierwszych tekstów napisałam, że moim talentem, lub może powinnam użyć słowa „szczęściem”, jest poznawanie niesamowitych ludzi.

Lubicie uczestniczyć w wyjątkowych wydarzeniach? Fascynują Was podróże? A może pragniecie duchowych doznań? Jeśli tak, to powinniście się wybrać do Wejherowa, 50-tysięcznego miasta na północy Polski, leżącego w odległości zaledwie 23 km od Gdyni.

Wymarzony urlop. Z czym się kojarzy? No oczywiście ze słodkim lenistwem, z podróżami, odwiedzinami rodziny, przyjaciół i znajomych, ze znalezieniem czasu na przyjemności, na beztroskę i luz. I właśnie tak było rok temu.

 

Święta Bożego Narodzenia mają w sobie szczególną magię. Już od początku grudnia miasta i miasteczka są cudownie przystrojone, zewsząd słychać kolędy lub inne świąteczne piosenki, kiermasze kuszą oferowanymi produktami, a ludzie biegają w poszukiwaniu prezentów.

 

Pamiętam mój pierwszy dzień w średniej szkole… tak mi się zdaje, że pamiętam. Nie jestem pewna, czy był apel, pewnie był, bo zawsze były apele. Wszyscy musieliśmy być ubrani na galowo, moje dzieci nie wiedzą nawet, co to znaczy.

Pana firma Domek.nl jest po raz drugi sponsorem Wyborów Polaka Roku w Holandii.

Fiodor Dostojewski powiedział kiedyś, że być może się myli, ale zdaje mu się, że po śmiechu można poznać ludzi, i jeśli przy pierwszym spotkaniu śmiech kogoś zupełnie nieznajomego spodoba się wam, śmiało można twierdzić, że to dobry człowiek. Dodałabym do tego, że wypita z tym kimś filiżanka kawy uzupełnia obraz i przekonuje do celowości tego założenia.

W sobotę 29 listopada Polska Szkoła Nijmegen stała się scenerią dla wróżb, magii i zabaw, a do Andrzejkowej Krainy Magii przeniosły Czarownice Kinga i Ania, Wróżki Ada i Lidia, oraz Czarodziej Patryk, czyli „magiczne ciało pedagogiczne”.

Gdy osobie, która prawie w ogóle nie zna Królestwa Niderlandów, wspomnimy o tym miejscu, z pewnością skojarzy kilka holenderskich symboli. Na początek w wyobraźni pojawiają się wiatraki i tulipany, a zaraz za nimi rowery.

Od dziecka uwielbiałam spędzać wakacje nad morzem. Nieodłącznymi elementami letniego wypoczynku są dla mnie plaża i ciepła woda.

Reklama

Galeria

  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Agnieszka Steur
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Mini galeria 04
  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 03
  • Majówka Comblain La Tour 2010