Dziś jest , imieniny obchodzą:

Ćwierć wieku Polskiej Szkółki w Utrechcie

Już 25 lat działa Polska Szkółka przy Fundacji Polsko-Niderlandzkie Centrum Edukacji i Integracji w Utrechcie. Założycielką była zmarła w 2010 r. Holenderka - Marquerite Brouwer, która razem z mężem Władysławem Kadukiem przez wiele lat służyła sprawie polskiej na terenie Niderlandów. Wspomniane małżeństwo założyło Centrum Edukacji i Integracji, Polską Szkółkę, zespół taneczny „Motylek” oraz kilka zrzeszeń. Na krótko przed śmiercią, Marquerite wydała książkę: „Van Polen naar Nederland en terug....” poświęconą wojennym i powojennym losom Władysława, byłego żołnierza armii generała Maczka.

 

Polska Szkółka w Utrechcie obchodzi w tym roku 25. rocznicę założenia! Jak do tego doszło? To długa historia, lecz choć w skrócie chciałabym ją przedstawić.
1 września 1939 r. Niemcy hitlerowskie zaatakowały Polskę, a ponad dwa tygodnie później nasz kraj został napadnięty od wschodu przez Sowietów. Polskie oddziały nie miały szans i musiały się cofać, a następnie ewakuować za granicę. Planowały przedostać się do Francji, aby tam się przegrupować. Władysław Kaduk przechodził wtedy szkolenia na żołnierza zawodowego i chciał walczyć dalej. Dotarł do Francji, gdzie w 1940 r. brał udział w kursie zorganizowanym w Szkole Podoficerskiej Saperów.

Po kapitulacji Francji udało mu się ewakuować z zachodniej Francji do Anglii. W Szkocji przeszedł gruntowne szkolenie na komandosa. W lutym 1942 r. powstała w Szkocji Pierwsza Polska Dywizja Pancerna. Władzio był żołnierzem 11. kompanii saperów. Generał Maczek objął dowództwo. Pod koniec lipca 1944 r. Władysław w grupie 15 000 polskich żołnierzy opuścił Wyspy Brytyjskie, by walczyć o wyzwolenie Ojczyzny. Siły sprzymierzone używały ich jako tajnej broni. Na początku sierpnia ci polscy żołnierze przybyli do Normandii. Po ciężkich walkach dotarli razem z aliantami poprzez Belgię do Niderlandów. 29 października 1944 r. Polacy wyzwolili Bredę i wiele innych miejscowości. Po wyzwoleniu przyszło wielkie rozczarowanie. Okazało się, że „wielcy panowie” - Roosevelt, Churchill i Stalin podzielili Europę już na konferencji w Jałcie w lutym 1945 r. Stalin dostał Polskę w prezencie i w ten sposób oddano ją pod komunistyczną strefę wpływów. Wojna została uznana za zakończoną. Dopiero po upadku muru berlińskiego w 1989 r. zaczęły pojawiać się pierwsze strzępki informacji o roli polskich kombatantów. W marcu 1947 r. nastąpiła demobilizacja. Żołnierze nie mogli jednak wrócić do Polski. Władysław szukał miejsca, w którym mógł być jak najbliżej Polski, by - jeśli tylko to będzie możliwe - móc wrócić do rodziny. Miejscem tym stała się Holandia, ponieważ nie wyobrażał sobie mieszkać w Niemczech. Prawdopodobnie dlatego, że Polska była oficjalnie państwem komunistycznym, zaczęto przemilczać ogromną rolę polskich wyzwolicieli.

Władzio był też sportowcem. Ścigał się na motocyklach, był kaskaderem, siatkarzem, piłkarzem i tenisistą stołowym najwyższej klasy. Tworzył w Utrechcie zespoły sportowe. Nazywał je Polonia, ale każdy mógł do nich wstąpić. Władek był niesamowitym optymistą i nigdy nie brakowało mu energii. Zajmował się stale innymi. Tęsknił jednak za Polską. Bardzo chciał wrócić. Jego matka pisała: „Wracaj, synku, szybko!”, ojciec natomiast: „Chociaż bardzo bym chciał, żebyś tu był, jednak nie wracaj! Jest tu dla ciebie zbyt niebezpiecznie.”
Kiedy w 1956 r. Gomułka doszedł w Polsce do władzy, pojawiła się możliwość odwiedzenia Polski. W 1958 r. Władysław Kaduk pojechał do Polski po 19 latach nieobecności.

Po powrocie do Holandii wieczorami grywał na trąbce w amatorskiej orkiestrze w Utrechcie, a później na barytonie w Harmonie Orchest w Utrechcie (był bardzo muzykalny podobnie jak jego bracia w Polsce). Tam też poznał studentkę geografii fizycznej, Marquerite Brouwer, z którą zawarł związek małżeński siedem lat później. Sześć lat po ślubie urodził się Thomas-Władzio (1986). Dziecko nauczyło się mówić płynnie po polsku i w wieku 12 lat było całkowicie dwujęzyczne. Kiedy Thomas ukończył 4 lata, jego matka założyła Polską Szkółkę w Utrechcie. W ten sposób dwujęzyczne dzieci z polsko-niderlandzkich rodzin mogły uczyć się czytać i pisać w niełatwym języku polskim. Ponieważ lekcje odbywały się tylko dwa razy w miesiącu w sobotnie popołudnia, nauczycielki dokładały starań, by zajęcia były interesujące i przyciągające uwagę. W dniu otwarcia Szkółki na liście znalazło się 37 uczniów, pochodzących z czterech prowincji w środkowych Niderlandach.
W 1993 r. Władysław Kaduk otrzymał z rąk polskiego konsula Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczpospolitej za zasługi dla Polski.Kilka lat później, w 1999 r., jego żona, Marquerite, została odznaczona przez Ambasadora RP Srebrnym Krzyżem Zasługi za wieloletnią pracę na rzecz Polsko-Niderlandzkiego Centrum Edukacji i Integracji.


W 2000 r. Władysław Kaduk został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ten zasłużony Polak zmarł w 2003 r. w wieku 82 lat.
W 2008 r. poproszono Marquerite jako przewodniczącą i koordynatorkę Polskiej Szkółki w Utrechcie, aby wygłosiła wykład na temat Polski. Nieprzygotowana postanowiła jednak przyjąć to zaproszenie i wykorzystać opowieść polskiego weterana Władysława Kaduka. Wiedziała już, że po wykładzie czeka ją jeszcze jedna sprawa..... musi to wszystko opisać!

 

We wrześniu 2009 r. Jej książka „Van Polen naar Nederland en terug....” była gotowa do druku, a do czytelników dotarła w kwietniu 2010 r. Wkrótce potem Marquerite zmarła (6-06-2010), pozostawiając w spadku Fundację wraz z Polską Szkółką.
Do dziś mówimy „Szkółka” a nie szkoła, aby uczcić skromność założycielki. W ramach 25-lecia jej założenia nadajemy jej jednak zasłużoną nazwę: Polska Szkółka w Utrechcie imienia Marquerite Brouwer. Obecny zarząd Szkółki stara się kontynuować i rozwijać pracę jej założycielki.

 

Po wielu rozmowach z gminą miasta Utrecht stara siedziba została zamieniona na pięknie wyposażoną świetlicę „Hart van Hoograven”, het Goylaan 77, 3325 AA Utrecht.
Jednym z nowych wyzwań jest prowadzenie kursów języka holenderskiego dla Polaków przyjeżdżających do pracy w Niderlandach. Zajęcia odbywają się w soboty w godzinach popołudniowych. Cechuje je dbałość o indywidualne podejście do każdego kursanta i poszerzanie słownictwa związanego z zawodami wykonywanymi przez uczniów. Program przygotowany jest również na podstawie materiałów wykorzystywanych w Inburgeringscursus (kursach edukacji obywatelskiej).
Celem szkółki dla dzieci pozostaje pielęgnowanie języka polskiego, dbałość o rodzimą tradycję i kulturę, poznanie literatury, historii i geografii Polski. Zadaniem jest również pokazanie dzieciom, jak są niezwykłe dzięki dwujęzyczności i temu, że wszystko co poznają, potrafią wyrazić na dwa sposoby, o ile są bogatsze dzięki znajomości kultury słowiańskiej.

 

W dwa sobotnie popołudnia w miesiącu, oprócz wakacji i ferii, w godzinach od 13.00 do 16.30 dzieci z okolic Utrechtu (i nie tylko) spotykają się na zajęciach, w czasie których wykwalifikowana kadra nauczycielska stara się zapewnić edukację połączoną z zabawą, dostosowaną do wieku i poziomu znajomości języka polskiego.
W trakcie roku szkolnego organizowane są spotkania: wigilijne i wielkanocne, Dzień Dziecka oraz występ na Festiwalu Polskiej Poezji dla Dzieci. W 2011 r. Polska Szkółka z Utrechtu zdobyła tam pierwsze miejsce.

 

Być może wśród czytelników „NOWINEK” są rodzice dzieci w wieku 4-12 lat. Zapraszamy serdecznie. Nie trzeba podejmować decyzji, można przyjść na lekcję próbną i dopiero później zdecydować.

 

Od stycznia 2011 r. Polska Szkółka posiada własną stronę internetową: www.polskaszkolkautrecht.nl Osoby zainteresowane mogą skontaktować się z nami przez e-mail: polskaszkolkautrecht@gmail.com lub telefonicznie: 0621 422 336.

Polecamy

W marcu odbywały się w Holandii wybory. Muszę przyznać, że jestem średnio uświadomiona politycznie, znam trochę największe partie i nazwiska w Holandii, ale na tym się kończy. Nigdy tak naprawdę nie interesowałam się polityką.

Wśród Polaków przyjęło się coraz więcej zwyczajów, które przywędrowały z Zachodu.

Okres wakacyjno-urlopowy dobiega końca, wypoczęci i zrelaksowani możemy zabrać się na nowo do pracy oraz zdobywania wiedzy odnośnie fotografii. W poprzednim naszym spotkaniu zacząłem wprowadzenie do świata filtrów fotograficznych. 

 

Wybory Polaka Roku to wydarzenie organizowane z myślą o Polakach mieszkających w Holandii. Tutaj mieszkamy i wykorzystujemy nasza wiedzę i talent, tutaj ciężko pracujemy i odnosimy sukcesy przynosząc chlubę obu krajom.

12 września o godz. 18:00 odbył się w Ambasadzie RP w Hadze wieczór autorski Agnieszki Steur, młodej Pol-ki mieszkającej w Holandii od prawie 15 lat i odnoszącej sukcesy na niwie literackiej.

 

Wychodząc na spacer z psem do pobliskiego parku można się srogo zdziwić. Skąd na ulicach, ścieżkach, skwerach i alejkach tyle młodych ludzi? Przecież nikt już dzisiaj nie chodzi na podwórko.

Dla Polaków bardzo ważne są dwa święta: Wielkanoc i Boże Narodzenie. Z każdym z nich wiążą się określone zwyczaje. A jako że Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, jest to doskonała okazja do przypomnienia najważniejszych zwyczajów związanych z tym świętem budzącej się wiosny.

Nowy rok to czas refleksji, nadziei i mocnych postanowień. Dla wielu osób pierwszy stycznia to moment, w którym postanawiają poprawić siebie i swoje życie: chcemy schudnąć, rzucić palenie, dostać lepiej płatną pracę czy założyć własny biznes.

Jak co roku, miesiące luty i marzec to już tradycyjnie czas targów „Rybomania”. W lutym z kumplami z zaprzyjaźnionego Teamu Polish Vikings Carp Team udaliśmy się na targi do Poznania. Dla mnie to tradycja, a dla moich kolegów to pierwsze takie targi w Polsce.

 

Zosia niespokojnie poruszyła się na kanapie. Najpierw nie zwróciłam na to uwagi, ale gdy po raz trzeci wykonała niepewny ruch, zapytałam:

 

Reklama

Galeria

  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Agnieszka Steur
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Miss Fitness
  • Mini galeria 03