Dziś jest , imieniny obchodzą:

Być lepszym na słodko!

Włosy! Każdy je ma, nawet ci, którzy nie mają ich na głowie, mają je gdzie indziej. Gdzie indziej oznacza: wszędzie! Niektóre włoski są tak delikatne, że ich nie widać, jednak tymi, których nie widać, zazwyczaj się nie martwimy. Znacznie gorsze są właśnie te widoczne, a wiemy, że jest ich mnóstwo w różnych miejscach. Naukowcy zapewniają, że wszystkie włosy są do czegoś potrzebne. Mnie jednak, jak i wiele innych kobiet, bardzo trudno do tego przekonać.

 

Wymieniłabym kilka części mego ciała, na których zdecydowanie nie potrzebuję owłosienia, bez względu na to, jak bardzo będą o ich niezbędności zapewniać naukowcy i od dawna na różne sposoby działam, by ich nie było.
Poza powszechnie znanymi metodami, począwszy od żyletki a kończąc na różnego rodzaju kremach, odkryłam jeszcze jedną. Niezwłocznie chcę się podzielić tą wiedzą z czytelnikami „Nowinek”. Zazwyczaj sceptycznie podchodzę do reklam. Dlatego gdy usłyszałam opowieści o sposobie usuwania owłosienia pastą cukrową, muszę przyznać, że nie wierzyłam za bardzo w jego cudowność. A usłyszałam same superlatywy: szybko, bezboleśnie i na długo. O tym właśnie chciałabym dziś porozmawiać z Jolantą Husiatyńską – Gołką.
Nasza rozmowa miała dotyczyć pasty cukrowej, ale gdy ktoś mówi o swojej pasji, potrafi zaczarować rozmówcę i tak się właśnie stało ze mną.

 

AS: Czym się Pani zajmuje?
JG: Traktuję moją pracę trochę jak laboratorium osobowości człowieka. Jak mówią moje klientki, „wygładzam duszę i ciało”. Ponieważ metoda depilacji, jaką oferuję, jest bardzo czasochłonna, na moim fotelu zasiadają osoby, które potrafią się zatrzymać na chwilę, nie spieszyć, pomyśleć... Moje klientki nazywają mój fotel „terapeutycznym”. Rozmowy przeprowadzone podczas zabiegu depilacji wywołują śmiech, płacz, nadzieję, zrozumienie, motywację. Z polskimi klientkami omawiamy wszelkie kwestie - zwłaszcza te emigracyjne, jakie nas dotykają. Holenderskie klientki obdarzam wiedzą na temat polskiej kultury, historii, tradycji oraz specyfiki zachowań polskich kobiet. To szerokie grono fantastycznych kobiet odwiedzających moje studio, wzbogaca moje doświadczenia o wyjątkową wiedzę na temat człowieka - jego radości, smutków, rozterek, tęsknot oraz najbardziej intymnych tajemnic.

 

AS: Zabieg wykonywany za pomocą pasty cukrowej jest rzadko spotykany. Czy czujesz, że robisz coś wyjątkowego?
JG: Dawno, dawno temu kobiety Dalekiego Wschodu, a potem ja… Tak to prawda, jak zaczynałam przygodę z pastą cukrową lata temu, nie było na rynku tylu firm zajmujących się sprzedażą tego cudownego karmelu. Nie wspomnę już o salonach piękności, których i teraz jest niewiele. Słyszę czasami od moich klientek, że umawiały się na zabieg usunięcia pastą cukrową, a jak przyszły na umówioną wizytę, to proponowano im metodę paskową albo tzw. wax. Znam też przypadki, kiedy to „specjalista” reklamuje się, że świadczy usługę Sugaring (tak powszechnie nazywa się usuwanie zbędnego owłosienia za pomocą pasty cukrowej), po czym zawiadamia, że robi tylko nogi do kolan.

 

AS: Dlaczego tak się dzieje?
JG: Po pierwsze Sugaring (albo Sweetering – ja używam tego zamiennie ze względu na pastę o nazwie mySweeter, której osobiście używam) jest zabiegiem czasochłonnym. Salonom kosmetycznym inne metody po prostu opłacają się bardziej. Dla mnie natomiast duża ilość czasu poświęcona usłudze to atut. Zamykam drzwi mojego studio, w powietrzu unosi się zapach pysznego karmelu, w tle spokojna, nienachalna muzyka i tylko ja i moja klientka… i mamy czas – to, czego tak bardzo wszystkim dzisiaj brakuje. Nawet moje łóżko kosmetyczne, które na pierwszy rzut oka wygląda na łoże tortur, staje się nagle jakieś takie wygodne, przyjazne. Tak się czasami zastanawiam, dlaczego wcześniej nie zaczęłam tego robić. Może dlatego, że po 20-tce i dalej, człowiek tak dziwnie potrzebuje w życiu pędu. Z czasem zwalniamy i zaczynamy rozkoszować się chwilą. Znajdujemy miejsca i ludzi, których za wszelką cenę chcielibyśmy zatrzymać, chociażby jeszcze minutkę dłużej…

 

AS: Czyli to również rodzaj terapii dla Ciebie?
JG: Tak, teraz jestem na takim etapie życia, że ważne staje się dla mnie zatrzymanie, zamyślenie, dłuższa refleksja. Jestem szczęściarą, bo właśnie spełnia się to, o czym zawsze marzyłam, a co inni często uważali za utopię. Nie muszę przerywać ciekawej rozmowy, dyskusji, milczenia z drugą osobą tylko dlatego, że muszę właśnie pędzić do pracy. Przecież jestem w pracy – robię to, na czym naprawdę się znam, mam czas na pogaduchy, pomagam innym w utrzymaniu pięknego ciała, a często również wewnętrznej równowagi i jeszcze w tym czasie zarabiam na życie. Idealnie, ale tylko dlatego, że robię to, co jest moją pasją. Pasta cukrowa stała się tylko do tego pretekstem. Jeśli słuchasz dokładnie, to wiesz, że teraz musi być po drugie.
Obok czasu, którego sporo trzeba poświęcić podczas zabiegu (nie mówiąc o tym, który poświęca się do trenowania gwarantującego przeprowadzenie profesjonalnej depilacji), trzeba jeszcze posiąść wiedzę na temat samej pasty cukrowej, kultury depilacji oraz elementów, które zagwarantują skuteczną i bezpieczną usługę.

 

AS: A zatem czym dokładnie jest pasta cukrowa, której używasz do depilacji w twoim studio?
JG: O samej paście wiedza w Internecie jest bardzo okrojona i dotyczy zazwyczaj historii jej wynalezienia oraz jej składu. I tu ciekawostka, która rzadko pojawia się w standardowych opisach. Czy wiesz, że w niektórych krajach muzułmańskich kobieta przyrzeka swojemu przyszłemu mężowi „czystość i gładkość”? Tuż przed zamążpójściem panna młoda jest poddawana kompleksowej depilacji, która odbywa się podczas spotkania kobiet z całej rodziny (Sugaring Party). Najwięcej jednak dowiadujemy się o tym złotym karmelu po latach prób gotowania (nie polecam, bo można się bardzo skrzywdzić) i używania wielu oferowanych na rynku past cukrowych. Jak już się to przejdzie i wyda trochę pieniędzy na różnego rodzaju etykietki, to przekonujemy się, że prosty skład: woda, cukier, cytryna, gotowany w różnych proporcjach i czasie może dać produkt o naprawdę różnorakiej jakości. Potem trzeba go jeszcze użyć na różnych częściach ciała. I tu zaczynają się schodki: noga - łatwo, paszki - gorzej, bikini - wyższa szkoła, twarz - oj, tutaj to bardzo ostrożnie! Pasta cukrowa, prosta w swoim składzie, ale nieodpowiednio użyta, potrafi poparzyć, posiniaczyć, narobić krwiaków i co najgorsze - nieprofesjonalne jej użycie dodaje jej bezpodstawnych negatywnych opinii, które można znaleźć na forach internetowych.

 

AS: Czy Twoimi klientkami są tylko kobiety?
JG: Pasta cukrowa jest dla każdego: kobiet, mężczyzn, bardzo młodych osób oraz kobiet w ciąży (przy pewnych wcześniejszych ustaleniach) i służy do skutecznego usuwania zbędnego owłosienia ze wszystkich części ciała (oprócz wewnętrznej części nosa i uszu), prowadząc do skutecznej jego redukcji. Nie ma przeciwwskazań do jej użycia dla osób borykających się z problemem łuszczycy, pajączków i żylaków, choć oczywiście trzeba tutaj zachować odpowiednią ostrożność. Sugaring wskazany jest dla osób z problemem wrastających włosków – regularne zabiegi pozwalają pozbyć się problemu bezpowrotnie. I co najważniejsze, zabieg powinien być przeprowadzony przez osobę profesjonalnie do tego przygotowaną i mającą za sobą doświadczenie płynące ze sporej ilości metrów wydepilowanej powierzchni skóry. Depilacja pastą cukrową daje nam zabieg 3 w 1 – łagodny mikromasaż, peeling oraz oczywiście usunięcie niechcianych włosków. Przez „moje ręce” przeszli przedstawiciele obydwu płci, w różnym wieku i ze wszystkimi wymienionymi problemami skórnymi oraz oczekiwaniami. Wszyscy wracają, zapisując się na regularne wizyty.

 

AS: Czy to znaczy również, że twoje kosmetyki są produkowane na bazie naturalnej?
JG: To co najbardziej kocham w paście cukrowej, to jej naturalny skład. Od zawsze byłam zwolenniczką i ambasadorem naturalnych kosmetyków. Oczywiście mam na swojej półce kilka grzeszków – drogie kosmetyki o niespotykanie długim i niezrozumiałym składzie – te zazwyczaj rozpieszczają nas najbardziej swoim zapachem i konsystencją. Pamiętajmy jednak, że odżywiamy się również przez skórę. Ważne jest, co wchłaniamy, bo to z czasem stanowi o naszym zdrowiu, a nawet życiu. Dlatego staram się dla siebie i moich bliskich wybierać kosmetyki naturalne, czyli takie, w których składzie nie ma parabenów, alkoholu oraz sztucznych substancji barwiących i zapachowych. Takich też nie zawiera standardowa pasta cukrowa. Oj, wiele by jeszcze mówić. Ale tak to jest właśnie z pasjami. Nie można przestać opowiadać, czasem nie zapominając o oddychaniu pomiędzy zdaniami.

 

AS: Czyli jak opisać to, czym się zajmujesz na co dzień?
JG: Moja odpowiedź, choć krótka: „jestem Professional Body Sugarist” nabiera rumieńców dopiero po tym, co właśnie opowiedziałam…

 

AS: Dziękuję bardzo za tę niezwykłą rozmowę.
JG: Pozdrawiam wszystkich czytelników oraz całą redakcję „Nowinek” i jeszcze raz dziękuję, Agnieszko.

Polecamy

Już po Dniu Kobiet, o którym – mam nadzieję przynajmniej polscy mężczyźni nie zapomnieli! – jest wyśmienitą okazją do rozważań nad starym porzekadłem, że to nie suknia zdobi człowieka, a człowiek suknię.

 

 

Z dniem 1 kwietnia 2016 roku w Polsce wprowadzone zostało świadczenie wychowawcze, według którego na dziecko przysługuje 500 złotych miesięcznie.

 

Pomysł założenia Szkoły Polskiej w Bredzie narodził się w 1997 roku na piątkowych spotkaniach kilku przyjaciółek w Bredzie.

Zgodnie z Ustawą o ubezpieczeniu zdrowotnym (Zorgverzekeringswet) każda osoba mieszkająca lub pracująca w Holandii ma obowiązek, w ciągu czterech miesięcy od przyjazdu, zarejestrować się u ubezpieczyciela zdrowotnego, który pokryje koszty leczenia.

Verloskundigen Ridderhof to położne zajmujce się pomocą matkom. Odpowiedzą na każde pytanie i udzielą rad dotyczących ciąży i porodu. W ich oddziale zostaną udzielone odpowiedzi na każde pytania dotyczące zajścia w ciążę, zwracając uwagę na Waszą indywidualną sytuację.

Na 1 listopada przypada dzień Wszystkich Świętych. Jak podaje Wikipedia, ta uroczystość wywodzi się z czci oddawanej męczennikom, którzy złożyli w ofierze swoje życie za wiarę w Chrystusa. Pierwotnie święto obchodzono 13 maja aż do VIII w., kiedy to papież Grzegorz III przeniósł tę uroczystość na dzień 1 listopada.

Wakacje w pełni, a pewnie wiele osób wciąż nie ma planów i wcale nie z powodu braku gotówki, tylko z powodu, delikatnie mówiąc, niespokojnej sytuacji na świecie.

Podczas ostatnich dni pojawiły się pierwsze przymrozki, które - niestety -zapowiadają nadejście zimy, a wraz z nią odłożenie wędek na półki i czekanie na wiosnę, która pobudzi ryby do większego żerowania. Właśnie w takich chwilach mam szansę na wspomnienia oraz refleksje.

Zapraszamy Państwa na wyjątkowy jubileuszowy koncert Kabaretu Neo-Nówka, podsumowujący 15-lecie działalności wrocławskiej formacji. W programie zobaczycie państwo największe hity kabaretu.

Pierwszy pocałunek zdecydowanie należy do momentów zapadających głęboko w pamięć. Jeden pocałunek może przełamać bariery komunikacyjne i stać się bardziej wymowny niż sto niezręcznych słów.

Reklama

Galeria

  • Bal Karnawałowy 2011
  • Agnieszka Steur
  • Mini galeria 04
  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Ani Mru Mru
  • Dzień Dziecka 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka w szkole 2010