Dziś jest , imieniny obchodzą:

Kobiety – muzy, uwodzicielki, szpiedzy...

Kobiety, kobiety, kobiety... Często nazywane są „słabą płcią”, ale okazuje się, że dzięki osobistemu wdziękowi, stylowi, czarowi i szykowi niejednokrotnie zapisały się na kartach historii i podbiły wiele zatwardziałych męskich serc, a czasem osiągały to, co nie udawało się mężczyznom. Stawały się też muzami artystów, kochankami i żonami znanych polityków, a nawet szpiegami.

 

Przełomem w postrzeganiu kobiet stała się epoka pozytywizmu, a więc II poł. XIX w., kiedy to dzięki emancypacji, panie rozpoczęły karierę zawodową i przestały być jedynie pięknym dodatkiem u boku mężczyzn. Dziś, jako że Dzień Kobiet jest tuż tuż, przedstawię sylwetki kilku niezapomnianych przedstawicielek płci pięknej, które stały się ikonami kobiecości.

Gdy mówi się o pracy w wywiadzie, pierwszym skojarzeniem jest najczęściej filmowy Agent 007, James Bond. Ale istniały też kobiety parające się szpiegostwem i to nie w filmach, a w rzeczywistości. Najsłynniejszą była oczywiście Mata Hari, urodzona w II poł. XIX w., której prawdziwe nazwisko brzmiało Margareta Gertruda Zelle. Ta czarująca, choć niewykształcona Holenderka, została szpiegiem w wyniku splotu zaskakujących zdarzeń. Gdy była nastolatką, wyrzucono ją ze szkoły... za romans z dyrektorem, została tym samym pozbawiona szansy na zdobycie wykształcenia w tamtych rygorystycznych czasach. Nie załamała się jednak i szybko znalazła rozwiązanie swoich kłopotów: dzięki anonsom matrymonialnym, poznała kapitana z Holenderskich Indii Wschodnich, Rudolfa McLeoda. Starszy o dwadzieścia lat oficer zakochał się bez pamięci w 19-letniej dziewczynie i wkrótce ją poślubił. Ale Greta nie była zwolenniczką stabilnego, spokojnego życia. Uwielbiała kosztowne stroje i piękną biżuterię, toteż fundusze męża dość szybko uległy wyczerpaniu.

W tej sytuacji kapitan McLeod zdecydował, że wyjadą do Holenderskich Indii Wschodnich, gdzie będzie mniej okazji do rozrzutności. I choć na Jawie Margareta urodziła dwoje dzieci, to nie znosiła roli matki. Znudzona, wdawała się coraz częściej w romanse, co ostatecznie doprowadziło do rozpadu małżeństwa w 1902 r., po powrocie do Amsterdamu. Ale rozstanie z mężem oznaczało dla niej kłopoty finansowe.

Zastanawiając się, skąd wziąć środki na wygodne życie, postanowiła wyjechać do Paryża i zostać luksusową prostytutką. Aby spotkać odpowiednio bogatych mężczyzn, zaczęła od roli egzotycznej tancerki i wtedy właśnie wymyśliła sobie pseudonim Mata Hari, co w języku indonezyjskim znaczy „słońce”. Swoje występy wzorowała na orientalnej kulturze Wschodu, a tańcząc przypominała bohaterki z „Baśni tysiąca i jednej nocy”. Podczas streaptisu nie była wulgarna i wkrótce stała się sławna. Osiągnęła to, co chciała: bogactwo ofiarowane przez hojnych adoratorów. Ale po kilku latach i dla niej nadeszły ciężkie czasy, gdyż wybuch I wojny św. oznaczał definitywny koniec jej kariery. Poza tym była coraz starsza... Wróciła do Amsterdamu, ale nudziła się, więc po pewnym czasie wyjechała z powrotem do pełnego rozrywek Paryża. W tym czasie zainteresował się nią brytyjski wywiad…

Ponieważ Mata Hari kochała pieniądze i niezależość, zdecydowała się zostać szpiegiem na rzecz wywiadu francuskiego. W zamian za współpracę zażądała miliona franków, które... otrzymała. Jej zadaniem było przedostanie się do Belgii, więc wyruszyła w podróż statkiem, przez Portugalię i Holandię. W czasie jednego z postojów na pokład weszli angielscy pracownicy wywiadu poszukujący niemieckiej agentki – Clary Benedix.

Mata Hari została aresztowana i oskarżona o szpiegostwo na rzecz Niemiec. Zaprzeczyła i przyznała się, że pracuje dla wywiadu francuskiego, który z kolei wyparł się współpracy ze zdekonspirowanym szpiegiem. Francuzi, za plecami Maty, poprosili o jej odesłnie do Hiszpanii. Tam, ta wciąż piękna kobieta, zaczęła obracać się w kręgach niemieckich dyplomatów, a uzyskane tym sposobem informacje przesyłała do stolicy Francji. W 1917 r. została wezwana do Paryża, a nastęnie aresztowana pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Niemiec. Stwierdzono, że była podwójnym agentem na usługach Francji i Niemiec. Mata Hari nie przyznała się do współpracy z wywiadem wroga, podkreślając, iż pieniądze dostawała za usługi seksualne. Ani bogaci kochankowie, ani najlepsi adwokaci nie zdołali jej ocalić. Została rozstrzelana 15 października 1917 r. Uznano ją za superszpiega, choć określenie „super” w tym wypadku jest mocno przesadzone. Mata Hari była niewątpliwie kobietą kochającą luksus, a szpiegostwo było dla niej jednym ze sposobów zarobienia wielkich pieniędzy.

Inną postacią, która trwale zapisała się w pamięci nie tylko Argentyńczyków, jest niewątpliwie Eva Peron, zwana powszechnie Evitą. Sylwetka tej niezwykłej kobiety została przybliżona europejskim odbiorcom przede wszystkim dzięki musicalowi „Evita” z 1996 r., w reżyserii Alana Parkera. María Eva Duarte de Peron urodziła się na argentyńskiej prowincji w 1919 r., ale od najmłodszych lat marzyła, aby zostać modelką i aktorką. Jako nastolatka uciekła do Buenos Aires, gdzie powoli zaczęła robić karierę. Były to ciężkie czasy w Argentynie, gdzie w 1943 r. doszło do przewrotu wojskowego. Jednym z ważnych ludzi w państwie był w tym czasie płk. Juan Peron, którego Evita spotkała w 1944 r. podczas akcji charytatywnej na rzecz ofiar trzęsienia ziemi. Eva był niezwykle ambitną kobietą: nie tylko wkrótce poślubiła Perona, ale też zaczęła go namawiać do udziału w kampanii prezydenckiej. Ponieważ wywodziła się z proletariatu, wykorzystała swoją pracę w radiu do wygłaszania przemówień, w których solidaryzowała się z biednymi. Propagowała program reform „ku lepszemu światu”. To dzięki niej Juan Peron został prezydentem i to ona zaczęła odgrywać istotną rolę polityczną w rządzie. Utworzyła Fundację Evy Peron, pomagającą ubogim, dzięki czemu zdobyła uwielbienie milionów. Niestety, zmarła bardzo młodo, w wieku 33 lat, na raka macicy.

Eva Peron była bez wątpienia charyzmatyczną postacią, działaczką polityczną i społeczną, która na stałe wpisała się w historię XX w. O tym, jak bardzo była uwielbiana przez naród, świadczy rozpacz obywateli po jej śmierci.

Bez kobiet świat byłby zapewne mało interesujący, bo ta słaba płeć inspiruje mężczyzn do działania. Świetnym tego przykładem była Gala, muza, kochanka i w końcu żona ekscentrycznego hiszpańskiego artysty, Salvadora Dalego. Naprawdę nazywała się Helena Diakonowa i była Rosjanką. Po raz pierwszy spotkała Dalego w 1929 r., kiedy wraz z mężem i córką przyjechała do Hiszpanii, gdzie Salvador zapraszał latem znanych wtedy surrealistów. Jak wspominają biografowie, Gala nie była zbyt urodziwa, ale za to inteligentna i pewna siebie. To ona dostrzegła geniusz Salvadora i choć była o dziesięć lat starsza, zauroczyła Dalego od początku. Gala rozwiodła się z mężem i resztę życia, aż do jej śmierci w 1982 r., spędziła z tym hiszpańskim artystą.

Wielu uważa, że Gala była nie tylko muzą Dalego. On miał jej zawdzięczać ocalenie przed szaleństwem i przedwczesną śmiercią. Dlaczego? Ponieważ był dziwakiem w życiu codziennym i to właśnie za radą Gali zaczął traktować swe dziwactwa jako zalety. Poza tym Gala jako pierwsza uwierzyła w geniusz wybranka, promowała jego malarstwo nawet wtedy, gdy żyli w biedzie i pożyczali pieniądze. Była przy Salvadorze cały czas, gdy malował. O tym, jak wielką rolę odgrywała w życiu artysty, świadczy dobitnie fakt, że od momentu śmierci ukochanej, Dali namalował tylko jeden obraz. Od tego czasu nie miał już chęci żyć ani tworzyć.

Ktoś kiedyś powiedział, że przyszłość należy do tych, którzy wierzą, że spełnią się ich marzenia. Zaprezentowane tu sylwetki trzech różnych kobiet są tego dowodem. Każda z bohaterek jasno wyznaczyła sobie cele, do których dążyła i osiągnęła je. Zapewne pomógł im w tym charyzmatyczny charakter i kokieteria. A ponieważ Dzień Kobiet zbliża się wielkimi krokami, więc wszystkim kobietom, małym i dużym, ślę życzenia – drogowskaz:

„Bądź jak szampan, uderzaj do głowy…
Bądź jak 6 w totka,
jedna jedyna na całe życie...
Bądź jak Ferrari z salonu,
nigdy nie zawiedź...
Bądź jak Media Markt,
NIE DLA IDIOTÓW!!!
Bądź sobą!”.

Polecamy

Czerwiec 2015 roku będzie czasem upamiętnienia serii bitew z których z największym rozgłosem cieszy się ta spod Waterloo.

Zbliżają się Święta i wiele osób będzie poszukiwać prezentów dla swoich bliskich. Zakupów oczywiście można dokonać przez internet, ale warto wiedzieć kilka rzeczy...

 

Pana firma Domek.nl jest po raz drugi sponsorem Wyborów Polaka Roku w Holandii.

W dobie wszechobecnego Internetu możemy dowiedzieć się wszystkiego, niestety nie zawsze są to wiadomości sprawdzone czy prawdziwe. Poniżej przedstawiam Państwu zestaw mitów żywieniowych, które pokutują w naszym społeczeństwie od długiego czasu.

 

Kobiety, kobiety, kobiety...

Nie jest najważniejsze, w jakim kierunku się podąża, ani jakie szczyty chce się zdobyć, bo przecież każdy z nas wyznacza sobie inne. Najistotniejsze jest natomiast to, aby nigdy się nie poddawać i w to, co się robi, wkładać całe serce.

Stoją niczym żołnierze na warcie. W równych rzędach, w ciszy i skupieniu. Każdy zna swoje zadanie i musi je wypełnić. Spoglądam na szeregi i wzdycham cicho, dużo pracy kosztowało wyszkolenie tego wojska.

Słońce ma istotny wpływ na organizm człowieka – pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie, a promienie słoneczne biorą udział w syntezie witaminy D, która pełni ważną funkcję w procesach wzrostu oraz chroni przed różnymi chorobami przewlekłymi.

Wakacje zaczęły się na dobre i naturalną koleją rzeczy jest częstsze niż zazwyczaj wychodzenie na różne imprezy, poznawanie nowych ludzi, słowem – wspaniała zabawa. Trzeba jednak pamiętać o niebezpieczeństwie, jakie może się z tym wiązać.

 

Piwo, jakie znamy dzisiaj, to efekt wielowiekowej ewolucji, która ma swoje początki wśród starożytnych cywilizacji. Zmiany w technikach rolnych, rozwój miast, religia oraz budowanie społeczeństw w oparciu o handel miały wielki wpływ na obecność i doskonalenie tego napoju.

Reklama

Galeria

  • Dzień Dziecka 2012
  • Miss Fitness
  • Koncert Budki Suflera
  • Mini galeria 03
  • Mini galeria 04
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Agnieszka Steur
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Majówka Comblain La Tour 2010