Dziś jest , imieniny obchodzą:

Co nam powiecie na piętnastolecie?

W tym roku po raz drugi zostałam zaproszona do jury Wierszowiska, cyklicznego Festiwalu Polskiej Poezji dla Dzieci, organizowanego przez Forum Szkół Polskich w Holandii. Gdy w ubiegłym roku zasiadłam na tym miejscu, byłam bardzo dumna i ogromnie się z tego powodu cieszyłam, ponieważ była to niezapomniana przygoda. W tym roku będzie jednak inaczej, wyjątkowo, ponieważ Wierszowisko obchodzi swoje piętnastolecie.

 

Festiwal recytatorski w Holandii miał swój początek wiele lat temu w Polskiej Szkole w Tilburgu. Wtedy właśnie pani Dorota Perłowska, jedna z nauczycielek, wpadła na pomysł zorganizowania pierwszej takiej imprezy. Razem z Małgorzatą Smółką przygotowały I Wierszowisko. Później Gosia przygotowywała je sama, do czasu, gdy bardzo aktywnie w przygotowania kolejnych edycji zaangażował się Tomasz Karawajczyk, który poza wieloma sprawami, odpowiedzialny jest również za oprawę graficzną tego święta. Obecnie organizacja Wierszowiska rozrosła się do ogromnej grupy osób, w tym całego mnóstwa wolontariuszy. Dzięki tym wszystkim niesamowitym ludziom i współpracy z Forum Szkół Polskich w Holandii również tego roku odbędzie się kolorowe spotkanie dzieci polonijnych z poezją.

Na scenie teatru w Malden jednego dnia spotykają się dzieci z wielu szkół polskich, zrzeszonych w FSPH, aby zaprezentować się przed szeroką publicznością.

Temu spotkaniu przyświeca to, co dla mnie takie ważne: mówienie w języku polskim. Nasze dzieci mają okazję przekonać się, jak wiele młodych ludzi, podobnych do nich, mieszka w tym kraju, dzieci, które w domach łączą kultury i języki z dwóch światów.

Wierszowisko poznałam już z każdej strony. W roku 2011 w domu powtarzałam z dziećmi wiersze. Gdy mój syn w stroju krakowiaka wkroczył na scenę, nie mogłam powstrzymać łez. Recytował wiersz w języku polskim. To było cudowne. Rok później zaczęłam pracować w Polskiej Szkole w Utrechcie i z moimi uczniami przygotowałam przedstawienie grupowe i powtarzałam wiersze ze wszystkimi uczestnikami Wierszowiska z tej szkoły. Nie zajęliśmy żadnego miejsca, ale zrozumiałam, jak wiele pracy kosztuje przygotowanie młodych ludzi do występu na scenie.

Gdy zostałam członkiem jury, nie pracowałam już w żadnej szkole, ale wiedziałam już bardzo dobrze, ile pracy nauczycieli, rodziców, a przede wszystkim dzieci kosztuje taki występ, ile wiąże się z tym emocji i jak bardzo uczestnicy przeżywają swoją recytację.

Z tego zaproszenia byłam szczególnie dumna, ponieważ w jury Wierszowiska zasiadają niezwykłe osoby. Przez wiele lat występujące dzieci oceniali niesamowici ludzie. Pozwolę sobie wspomnieć panią senator Borys Damięcką, panią konsul Małgorzatę Pacek, Zofię Schroten-Czerniejewicz - redaktor naczelną „Sceny Polskiej”, Małgorzatę Bos-Karczewską z redakcji Polonia.nl, Krzysztofa Birleta z Niedzieli.nl, wieloletniego działacza polonijnego Waldemara Pankiwa z PNKV, pisarzy Łukasza Wierzbickiego i Łukasza Dębskiego, znakomitą aktorkę Annę Nehrebecką-Byczewską. Dodam, że na tych krzesłach zasiadało jeszcze wielu innych wspaniałych ludzi.

Bycie członkiem jury to poważna sprawa i ogromny wysiłek, ponieważ nawet na chwilę nie można się wyłączyć. Na scenie pojawiają się kolejne dzieci, a później całe grupy i wszystkim należy poświecić tyle samo uwagi. Staram się zapamiętać każde dziecko, a jest ich tak wiele. Moje notatki są bardzo obszerne, ponieważ przy każdym występującym maluchu zapisuję różne uwagi, aby później wiedzieć i nie zapomnieć młodych artystów.
Występy na scenie w Malden to przeżycie dla wszystkich. Pozostają po tym niezwykłe wspomnienia. Pamiętam, jak w poniedziałek zaraz po festiwalu, moje dzieci zabierały dyplomy i medale do szkoły, by pokazać je swym holenderskim kolegom. Nie obyło się oczywiście bez tłumaczenia wierszy na język niderlandzki, co dla moich, wtedy, maluchów było ogromnym wyzwaniem, ale koledzy i koleżanki chciały wiedzieć, co moje dzieci deklamowały na scenie. Również w taki sposób przekazuję moim dzieciom dumę z tego, skąd pochodzę, aby dzięki występom na Wierszowisku również one czuły tę dumę.
Z niecierpliwością czekam, co w tym roku pokażą nam dzieci z Polskich Szkół w Holandii.

Polecamy

Stare angielskie przysłowie mówi: „Jedno jabłko dziennie trzyma doktora z daleka”. Czy wiesz, że jedząc zdrowo, możesz uchronić się przed chorobami serca? W tym artykule poznasz trzy owoce utrzymujące twój układ krwionośny w optymalnej kondycji.

 

 

Bezsenność to przypadłość, która dotyka coraz więcej osób. Jesteśmy przemęczeni, zestresowani, brakuje nam czasu na wypoczynek i regenerację. W takich warunkach trudno o spokojny sen. Jak sobie pomóc, gdy ten nie nadchodzi, a my kolejną noc przewracamy się z boku na bok?

Gdy osobie, która prawie w ogóle nie zna Królestwa Niderlandów, wspomnimy o tym miejscu, z pewnością skojarzy kilka holenderskich symboli. Na początek w wyobraźni pojawiają się wiatraki i tulipany, a zaraz za nimi rowery.

Wiosną będziemy mieli okazję zobaczyć na żywo w Holandii kabaret Ani Mru-Mru. Po raz pierwszy wystąpi przed polonijną publicznością 6 marca. Teatr de Rijswijkse Schouwburg w Hadzewypełni się salwami śmiechu.

Zupełnie nowym zjawiskiem, z którym spotkają się polscy rodzice oczekujący dziecka w Holandii, jest Kraamzorg, czyli obowiązkowa opieka poporodowa.

 

 

Przez pierwszy tydzień połogu specjalnie wyszkolona pielęgniarka zajmuje się Tobą i Twoją rodziną.

Pochodząca z Meksyku gwiazda betlejemska (Euphorria pulcherrima, zwana poinsecją lub wilczomleczem) jest obecnie jednym z najbardziej wyrazistych roślinnych symboli Świąt Bożego Narodzenia. Stanowi podstawę świątecznych dekoracji w mieszkaniu.

Wierszowisko poznałam już z każdej strony. W roku 2011 w domu powtarzałam z dziećmi wiersze. Gdy mój syn w stroju krakowiaka wkroczył na scenę, nie mogłam powstrzymać łez. Recytował wiersz w języku polskim. To było cudowne. Rok później zaczęłam pracować w Polskiej Szkole w Utrechcie i z moimi uczniami przygotowałam przedstawienie grupowe i powtarzałam wiersze ze wszystkimi uczestnikami Wierszowiska z tej szkoły. Nie zajęliśmy żadnego miejsca, ale zrozumiałam, jak wiele pracy kosztuje przygotowanie młodych ludzi do występu na scenie.

Perfekcja sama w sobie. Biała, rozpływająca się w ustach kremowa masa serowa z warstwą najlepszego musu malinowego. Jest w nim wszystko, co kochamy – intensywność sernika i lekko kwaśny smak malin.

 

Od 1 września minionego roku, uruchomiony został w Polsce rządowy projekt „leki 75+” zapewniający bezpłatny dostęp do lekarstw dla osób powyżej 75 roku życia.

O Napoleonie niewątpliwie każdy słyszał na lekcjach historii. Ale czym innym jest wkuwanie suchych faktów, a czym innym obejrzenie na żywo inscenizacji jednej z najsłynniejszych bitew w historii Europy.

 

Reklama

Galeria

  • Agnieszka Steur
  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Miss Fitness
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Budki Suflera
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka 2012