Dziś jest , imieniny obchodzą:

Feng Shui - wierzyć czy nie wierzyć?

Feng Shui to starożytna, chińska sztuka aranżacji wnętrz, której podstawowym celem jest utrzymanie harmonii i równowagi we wszechświecie i przyrodzie. Podstawą takiego myślenia jest przeświadczenie, że w świecie dominują dwie podstawowe siły: jin (pierwiastek żeński) i jang (pierwiastek męski), które muszą się równoważyć i uzupełniać. Kiedy kilka lat temu po raz pierwszy usłyszałam tę nazwę, ze zwykłej ciekawości się tym zainteresowałam i zaczęłam szukać informacji na temat Feng Shui w dostępnych mi źródłach.

 

Moje uczucia na początku były mieszane. Czytając dostrzegłam, że część zasad Feng Shui istnieje w kulturze polskiej, choć zupełnie sobie tego nie uświadamiamy. No przecież zawsze robimy świąteczne i wiosenne porządki, podczas których wyrzucamy niepotrzebne rzeczy. A właśnie to jedna z zasad tej chińskiej sztuki. Według Chińczyków bowiem, stare, popsute przedmioty blokują przepływ dobrej energii, dlatego wielką wagę przywiązuje się do porządku w garderobie, spiżarni czy piwnicy. Zgodnie z tym przekonaniem, usunięcie zbytecznych sprzętów pozwala się skoncentrować na teraźniejszości i przyszłości.

Ważną kwestią jest też ustawienie łóżka. Najgorszą z możliwych opcji jest tzw. „pozycja śmierci”, czyli łóżko usytuowane naprzeciwko drzwi, tak, że śpiący leży nogami do przodu. Wszakże w języku potocznym funkcjonuje powiedzenie „wynieść nogami do przodu”, co znaczy umrzeć.

Popularne są też bambusowe lub metalowe dzwoneczki, które ludzie chętnie wieszają na tarasach i balkonach, gdyż wydają delikatny, kojący dźwięk. Te przedmioty są często stosowane również w sklepach, gdyż ich odgłos informuje sprzedawcę o przybyciu klienta.

Dla Chińczyków wielkie znaczenie ma woda, która symbolizuje pieniądze, a jej ruch - przypływ gotówki. Ludzie na całym świecie umieszczają często w ogrodach sadzawki lub oczka wodne, a popularną ozdobą salonów są akwaria, kule ze złotymi rybkami lub małe fontanny, w których cichutko szemrze woda. Nieprzypadkowe są również wodne kaskady w hallach wielkich banków i centrów handlowych. No i jeszcze ta sprawa z kapiącymi kranami. Nikt z nas nie lubi tego denerwującego dźwięku, a pewnie niewielu wie, że to symbolizuje straty finansowe i zbędne wydatki.

Mówiąc o Feng Shui, nie można pominąć tematu liczb. Feralna dla Chińczyków jest 4, ponieważ to słowo w ich języku brzmi jak „śmierć”. Jeśli się dobrze zastanowimy, to przypomnimy sobie, iż wielu z nas nie lubi 13, uznawanej powszechnie za pechową. Spójrzmy na liczbę 13, przecież suma cyfr 1 i 3 daje właśnie 4!

Gdy zaczęłam zgłębiać temat tej starożytnej sztuki, ze zdumieniem odkryłam też, że na Zachodzie Europy zawód doradcy Feng Shui cieszy się wielką popularnością, a liczne banki i instytucje skupiające się na zarabianiu pieniędzy wynajmują architektów, którzy przygotowują od podstaw projekty budynków zgodnych z tą sztuką. Tak było ze słynną piramidą w paryskim Luwrze, otoczoną fontannami i umieszczoną w centrum dziedzińca. Ta budowla z 1989 r. została zaprojektowana przez chińskiego architekta I.M.. Pei’a. Założenia koncepcji Feng Shui wykorzystał również duński konstruktor Opery w Sydney, która ma kształt żagli napełnionych wiatrem.

Podstawą Feng Shui jest bagua, czyli ośmiokąt wskazujący kierunki świata i sfery podporządkowane najważniejszym celom życiowym. Należą do nich: kariera, rodzina oraz zdrowie, sława, dzieci, wiedza, bogactwo, partnerstwo i pomocni przyjaciele.

Kierunki wskazane przez igłę kompasu nałożone na plan mieszkania, domu czy pokoju, pokazują, które sfery można uaktywnić. Należy pamiętać, że wejście główne do domu stanowi zawsze linia kariera – wiedza i mądrość – przyjaciele, tak jak jest to pokazane na rysunku obok. W przypadku piętrowych domów, każde piętro trzeba rozpatrywać osobno. Schemat wskazuje, co można postawić w poszczególnych częściach mieszkania, aby pomóc sobie w osiągnieciu tego, o czym marzymy. I co ważne, mieszkanie wcale nie musi być urządzone w chińskim stylu.

 

 

A oto kilka popularnych rad dotyczących sztuki aranżacji wnętrz dla zainteresowanych:

  • oświetlajmy kąty

  • gdy mieszkanie ma nieregularny kształt (np. litery L), tzw. brakujące sfery ozdabiajmy kryształkami na czerwonych sznureczkach

  • zamykajmy zawsze drzwi do łazienki i opuszczajmy pokrywę muszli w toalecie

  • kanap i foteli nie ustawiajmy tyłem do drzwi, bo zawsze trzeba widzieć wchodzących

  • utrzymujmy kuchenkę w czystości i nie zostawiajmy noży na blacie

  • unikajmy ciemnoniebieskich i ciemnozielonych kolorów ścian, bo to skłania do zamknięcia się w sobie

  • pokój dziecka ozdabiajmy błękitnymi elementami, służącymi przyswajaniu wiedzy

  • unikajmy roślin doniczkowych z kolcami (jak kaktusy) i kompozycji z zasuszonych kwiatów, gdyż kojarzą się ze śmiercią i przemijaniem

  • wybierajmy obrazy/zdjęcia emanujące pozytywną energią typu: płynąca woda, piękne pejzaże, aniołki

  • ozdóbmy dom kamieniami szlachetnymi o łagodnych kształtach i szlifowanymi kryształowymi kulami

  • stosujmy popularne symbole szczęścia: podkowy, wachlarze, czterolistne koniczynki, figurki kominiarzy, aniołów.

  • Kto chce, niech wierzy, kto nie wierzy – niech spróbuje…

Klaudia Darkowska

Polecamy

Niebawem sezon na truskawki i jeśli najdzie Was ochota na ucierane ciasto z truskawkami to gorąco polecam ponizszy przepis. Jest to jedno z najlepszych i najbardziej puszystych ucieranych ciast, jakie kiedykolwiek piekłam. Zachwycające śmietankowym aromatem.

Pomysł założenia Szkoły Polskiej w Bredzie narodził się w 1997 roku na piątkowych spotkaniach kilku przyjaciółek w Bredzie.

Dziś mam ogromną przyjemność rozmawiać z Magdą Fąfarą, dyrektorką i założycielką Polskiej Szkoły w Amersfoort. Podziwiam osoby, w których głowach powstał pomysł, a one potem zrobiły wszystko, aby nabrał on realnych kształtów. Magda jest właśnie taką osobą.

W sobotę, 18 października, atmosfera w sali Konsulatu Polskiego w Brukseli była bardzo gorąca. 30 półfinalistów konkursu „The Voice of Polonia” walczyło o miejsce w finale. Przyjechali z 5 krajów- Holandii, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii oraz oczywiście Belgii.

Holandia jest w stanie wojny z Państwem Islamskim! - oświadczył bez ogródek Mark Rutte, premier holenderskiego rządu. W momencie zamykania tego numeru naszej gazety słowa Rutte’go sprowadzały się jedynie do daleko posuniętej prewencji wewnątrz Królestwa Niderlandów.

Wakacje zaczęły się na dobre i naturalną koleją rzeczy jest częstsze niż zazwyczaj wychodzenie na różne imprezy, poznawanie nowych ludzi, słowem – wspaniała zabawa. Trzeba jednak pamiętać o niebezpieczeństwie, jakie może się z tym wiązać.

 

Znamy już kandydatów w konkursie Polak Roku 2016 w Holandii. Nominowanych zostało 28 osób oraz 2 organizacje. Informacje o kandydatach znajdują się na stronie internetowej: www.polakroku.nl/kategorie/.

Druga połowa października to czas, kiedy w oknach domów, w witrynach sklepowych, barach i restauracjach dominują dekoracje związane z Halloween. Nikogo nie dziwią więc podświetlone dynie, atrapy pająków czy maski wampirów.

Choć wydaje się, że nic nie sprzyja wypoczynkowi i urodzie bardziej niż wakacje, nie wszyscy wracamy z nich w doskonałej formie. Niektórzy z nas szybko nadrabiają zgubione przed urlopem kilogramy, a stan cery i nienajlepsze samopoczucie tłumaczą… przemęczeniem!

Rotterdam to stolica prowincji Holandia Południowa, położonej w zachodniej Holandii. To zdanie, brzmiące troszkę dziwnie, stanowi wprowadzenie do opisu miasta Erazma, na który natkniemy się w internecie.

Reklama

Galeria

  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Miss Fitness
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 03
  • Koncert Budki Suflera
  • Agnieszka Steur
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 04