Dziś jest , imieniny obchodzą:

Babcia na medal

Każda młoda mama wie, jak cenna jest pomoc drugiej osoby w opiece nad dzieckiem. Mąż, siostra, bratowa czy choćby sąsiadka, którzy mogą popilnować malucha, to ogromna ulga dla przemęczonej matki. Jednak żadna z tych osób nie dorównuje prawdziwej perle, jaką jest babcia. Polska babcia, bo zagraniczna, to już zupełnie inna historia...

 

Kiedy w rodzinie przychodzi na świat dziecko, cieszą się nie tylko rodzice. Nowo upieczeni dziadkowie i babcie są zazwyczaj równie szczęśliwi. Dziadek chodzi dumny jak paw i snuje plany na przyszłość. Nauczy małego człowieczka jeździć na rowerze, łowić ryby lub strzelać z procy. Jeśli to wnuk, marzy o wspólnych wyjściach na mecze i grze w piłkę. Jeśli dziewczynka, co odrobinę krzyżuje plany, myśli o wspólnych wycieczkach za miasto, wizytach w zoo lub kupieniu skakanki. Babcia za to, cieszy się, że będzie miała komu poświęcać swój wolny czas. I nie tylko czas. Dla ukochanego wnuka czy wnusi, gotowa jest poświęcić dosłownie wszystko. Oczywiście, gdy jest to babcia z Polski rodem, a nie tutejsza, zachodnia, tak inna od naszej...

Wnuki to oczko w głowie polskiej babci. Odbiera je ze szkoły lub przedszkola, nawet gdy musi telepać się autobusem czy tramwajem w największym ścisku. Godzinami stoi przy garach, pichcąc domowe obiadki, żeby miały na talerzu świeże i zdrowe jedzenie. Idzie z nimi na spacer do parku lub ogrodu, opowiada bajki, czyta książeczki, zmienia pieluchy, nieustannie dogląda. Pilnuje ich świątek, piątek czy niedziela, zawsze gotowa zostać dłużej niż powinna. Przy okazji odkurzy, ułoży zabawki, poprasuje ubranka, zetrze kurze i wyprowadzi psa. Babcia jest jak na „stałce” dochodzącej, tyle, że niepłatnej. Nie ma za to całe poświęcenie ani grosza. Czasem tylko laurkę na Dzień Babci i radość z dobrze chowających się wnucząt.

Wnuki to kula u nogi zagranicznej babci. Przychodzą raz w tygodniu na podwieczorek, wszędzie bałaganią, kruszą, odbijają łapy na wypolerowanych meblach i lśniących szybach. Czasem trzeba je odebrać po lekcjach, co zaburza cały rozkład dnia. Chcąc być na czas pod szkołą, babcia zachodnia musi skrócić swój cotygodniowy seans u psychologa albo odwołać wizytę u kosmetyczki. Potem przejechać przez zakorkowane miasto dopiero co odkurzonym samochodem, w którym za chwilę małe diabły napaskudzą. Gdy zachoruje opiekunka do dzieci, a rodzice nie mogą z nimi zostać, babcia proszona jest o przyjście z pomocą. Niełatwo jej jednak jest się wyrwać na kilka godzin z własnych, licznych zajęć. Najczęściej musi z czegoś zrezygnować. Odwołać herbatkę z członkiniami klubu, w którym się udziela lub opuścić kurs jogi i medytacji, co grozi rozchwianiem emocjonalnym. Gdy już jest na miejscu, odgrzewa w mikrofali gotowe słoiczki na obiad dla maluchów, daje im do picia wodę z butelki albo z kranu i włącza telewizor. Ma na chwilę święty spokój i czas, by podzwonić do koleżanek albo poprawić manicure.

Nadchodzi lato, a z nim wakacje. Wnuki wyjeżdżają na kolonię albo z rodzicami na wczasy. Polska babcia zostaje, żeby pilnować domu i psa. Znowu sprząta, robi pranie, doprowadza wszystko do porządku. A potem, jeśli zdrowie i siły jej dopisują, jedzie zagranicę dorobić parę groszy. Pomęczy się miesiąc czy dwa, na zastępstwie za znajomą czy sąsiadkę, ale za to nie wróci z pustą ręką. Będą pieniądze na zimowe kurtki i buty dla wnuków czy kurs angielskiego. Może nawet wystarczy na komputer, jeśli szczęście jej dopisze i jeśli zaoszczędzi na jedzeniu, biletach na metro czy własnych wydatkach. Jej potrzeby się przecież nie liczą. Najważniejsze, żeby szkraby były zadowolone, żeby ptasiego mleka im nie brakowało.

Nadchodzi czas letniego wypoczynku. Rodzina rozjechała się po świecie w poszukiwaniu słońca, przygód i atrakcji. Zagraniczna babcia też w upał w domu nie zostanie. Pakuje walizkę na rejs po Adriatyku albo Morzu Śródziemnym, który wykupiła sobie już na wiosnę. Będzie się smażyć na słońcu, leżąc godzinami na leżaku i sącząc kolorowe drinki z mini parasolkami. Poczyta kolorowe gazety, popatrzy na przystojnych dziadków. Po powrocie zapisze się na kurs ceramiki albo malowania na szkle. Będzie też chodzić na basen, żeby nie stracić kondycji przed następnymi wakacjami, na rozluźniające masaże i do sauny. Wnuki zobaczy w przelocie, na jakimś niedzielnym obiadku w pobliskiej restauracji. Nie będzie przecież gotować w tym upale. Może nawet da im po kilka euro na kino albo na lody, żeby nie marudziły za każdym razem, jak ją widzą.

Idą święta. Trzeba przyszykować wieczerzę wigilijną, wypucować mieszkanie, ubrać choinkę, kupić bliskim prezenty. Uszka z grzybami, żurek, barszcz czerwony. Wszystko domowej roboty, bo przecież najlepsze, najzdrowsze, najsmaczniejsze. A więc zakupy i dźwiganie siat. Potem krojenie, szatkowanie, podsmażanie, lepienie kilku tuzinów uszek, ucieranie maku, obieranie buraków i tak bez końca. Do samej Wigilii babcia się krząta, pichci, doprawia. Przecież musi wszystkim smakować, przecież rodzina musi być zadowolona. Bo rodzina to podstawa w tym dalekim, zimnym kraju nad Wisłą.

Idą święta. Babcia zachodnia, wygodnie wyciągnięta w fotelu, przegląda katalog biura podróży. Planuje gdzieś wyskoczyć choć na kilka dni. Najlepiej na słońce, bo za oknem szaro, buro i mokro. Może do Australii? Święta z kangurem? Czemu nie? A może świąteczne safari w Kenii? Wyjedzie, opali się trochę, odpocznie. Dawno już nigdzie nie była. Ostatnio wyjeżdżała na 1. Listopada, a to przecież już prawie dwa miesiące. Należy się więc jej jakiś odpoczynek. Wróci po Nowym Roku, odwiedzi wnuki. Może nawet przywiezie im jakieś pamiątkowe drobiazgi. Ominie ją świąteczny obiad w szykownej restauracji i związane z tym koszty. Zaoszczędzi też na pani sprzątającej, bo da jej przynajmniej tygodniowy urlop. W końcu każdy grosz się przyda na następne wypady w egzotyczne zakątki.

Nie ma chyba drugiego takiego kraju na świecie, jak Polska, w którym babcia żyje dla wnucząt i dla rodziny. Poświęca się dla nich bez końca, nie oczekując w zamian żadnej nagrody ani podziękowań. Zawsze gotowa, by nieść pomoc i wsparcie, by wysłuchać, doradzić, wyręczyć. Dlatego warto dostrzec i docenić tę prawdziwą perłę, jaką mamy w rodzinie. Pomóc jej w świątecznych przygotowaniach, pochwalić domowej roboty specjały, wyróżnić przy wigilijnym stole. I życzyć sobie, żeby za rok też z nami była podczas świąt, zamiast żeglować po niespokojnych wodach oceanu z szampanem w ręku i nowym dziadkiem u boku...

Elżbieta Kuźma

Polecamy

To, co chcę dziś opisać, wydarzyło się dawno. Zdarzenie, chwila, moment wydawałoby się całkiem nieważna, ale gdy myślę o byciu mamą, właśnie to mi się przypomina.

– Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery – rymowanka ta powstała najprawdopodobniej podczas tzw. „Zimy Stulecia”, czyli na przełomie lat 1978/79. Cała Polska, jak kraj długi i szeroki, została sparaliżowana rekordowymi opadami śniegu i trzaskającym mrozem.

Zakwaszenie, czyli zaburzona równowaga kwasowo-zasadowa organizmu to zjawisko, które dotyczy około 80 proc. Europejczyków. Jest przyczyną wielu zaburzeń w naszym organiźmie, powoduje osłabienie, wyczerpanie, senność, bóle głowy, problemy ze skórą czy włosami.

William James, amerykański filozof i psycholog powiedział kiedyś: „największe odkrycie moich czasów to prawda, że człowiek może zmienić siebie, zmieniając swój stosunek do świata”. Zmieniać siebie to rozwijać się, być otwartym na innych, ale i na siebie.

Jakie przepisy obowiązują w przypadku wezwania do pracy w razie nieprzewidzianych okoliczności (praca na wezwanie)?

Pracowniku! Możesz się cieszyć, gdyż płaca minimalna wzrasta. Masz 23 lata lub więcej – przysługuje Ci prawo do wynagrodzenia w wysokości 1.501,80 € miesięcznie, przy pracy na pełen etat. W 2014 było to 1.495,20 €.

Czy spotkali się Państwo z nadużyciami w pośrednictwie pracy? Wiedzą Państwo o nielegalnych działaniach przy pracach sezonowych?

Konieczność przeprowadzki do obcego kraju nie jest wymarzonym scenariuszem na życie, zwłaszcza gdy masz 37 lat i powinnaś, według oczekiwań społecznych, mieć dom, a co najmniej mieszkanie, dobrego męża, dwójkę dzieci i rewelacyjną pracę.

Podczas ostatnich dni pojawiły się pierwsze przymrozki, które - niestety -zapowiadają nadejście zimy, a wraz z nią odłożenie wędek na półki i czekanie na wiosnę, która pobudzi ryby do większego żerowania. Właśnie w takich chwilach mam szansę na wspomnienia oraz refleksje.

5 lutego 2015 r. Marszałek Sejmu RP - Radosław Sikorski podpisał postanowienie o zarządzeniu wyborów Prezydenta RP i ustalił ich datę na 10 maja 2015 r. W przypadku konieczności przeprowadzenia drugiej tury wyborów, powtórne głosowanie odbędzie się 24 maja 2015 r.

 

Reklama

Galeria

  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 03
  • Mini galeria 04
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Miss Fitness
  • Agnieszka Steur
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Karnawałowy 2011