Dziś jest , imieniny obchodzą:

Jak za dotknięciem... igły

Współcześnie sztuka tworzenia tatuaży wychodzi dalece poza obszar zarezerwowany i swego czasu kojarzony z ramionami kryminalistów. Profesjonalny tatuator to artysta, którego pędzel zastąpiła igła, a zamiast płótna swe ciało udostępnił model.

 

Zbychu doskonale pamięta moment, w którym tatuowanie stało się częścią jego życia.
- Tatuażem interesowałem się już jako młody chłopak. Z zaciekawieniem oglądałem dziadkowe tatuaże z wojska i mimo tego, że nie były one dziełami sztuki, to klimat jaki posiadały, przysłaniał wszelkie ich niedoskonałości. Miałem szesnaście lat, gdy pierwszy raz sam znalazłem się pod igłą. Znajomy robił mi pewien wzór i tak się złożyło, że go nie skończył. Bacznie obserwowałem jego pracę i postanowiłem dokończyć dzieło w nocy przy lusterku, organizując wszystko tak, żeby rodzice nie widzieli. Od tamtej pory trenowałem na sobie. Poza tym zawsze lubiłem rysować. Szczególnie pasjonowało mnie zdobienie rysunkami zeszytów szkolnych. Wielką frajdę sprawiało mi kopiowanie logo zespołów metalowych – a do tego potrzebna była nie lada precyzja, co w zawodzie tatuatora stanowi podstawę.

Pierwszy był Otzi

Historia tatuażu nie jest do końca poznana, nie wiadomo której kulturze zawdzięczamy pierwszy rysunek na ciele. Wiadomo natomiast, że posiadaczem najstarszego tatuażu był Otzi – człowiek lodu, znaleziony zamarznięty w dolinie w Południowym Tyrolu. Miał on na sobie 57 tatuaży. Co niezwykłe, ciało Otziego zwróciło uwagę badaczy na wykorzystanie malowideł na ciele do celów leczniczych, wiele tatuaży było bowiem wykonanych na punktach akupunkturowych chorób, na które właśnie cierpiał ów człowiek lodu. Samo słowo tatau pochodzi z języka tahitańskiego, gdzie oznacza po prostu znak. Starożytny Egipt podkreślał przede wszystkim funkcję dekoracyjną i ochronną tatuażu. Nie każdy mógł być jednak jego posiadaczem. Kobiety, w których pracy ciało stanowiło istotną rolę, często ozdobione były tatuażami. W starożytnym Rzymie wzorami na ciele piętnowano niewolników. W Chinach i Japonii tatuaże również długo przypisywane były wyłącznie barbarzyńcom. W Kraju Kwitnącej Wiśni z upływem czasu stosunek do tatuażu diametralnie się jednak zmienił. Rysunek na ciele w japońskiej kulturze zaczął stanowić rodzaj wysublimowanej sztuki, której umiejętność tworzenia zarezerwowana jest do tej pory tylko dla nielicznych. Na wielu terenach tatuaż określał status społeczny jego właściciela: im więcej wzorów ów jegomość posiadał, tym wyższa była jego ranga w społeczeństwie.

Czym jest teraz?

Tatuaż ma dla każdego inne znaczenie, jest rodzajem pamiętnika, w którym uwiecznione zostają niepowtarzalne chwile.
- W dzisiejszych czasach to przede wszystkim rodzaj sztuki – mówi Zbychu. - Dla mnie to pasja, która odsłania przede mną za każdym razem coś nowego. Każdy tatuaż to inna historia, niepowtarzalny rysunek i nowa lekcja. Tatuaż jest jak obraz, który do końca życia będzie wisiał w twoim pokoju. Ludzie robią tatuaże z bardzo różnych powodów. Jedni kierują się impulsem, często związanym z jakimś ważnym wydarzeniem w życiu, inni chcą zaznaczyć swoją przynależność do subkultury młodzieżowej, wyróżnić się pośród szarej masy, dla jeszcze innych tatuaż to kaprys związany z panującą modą. Motywów jest wiele, najważniejsze jednak jest, by były na tyle silne, żeby za jakiś czas nie żałować podjętej decyzji.

Do dzieła…

Wybadanie, co klientowi w duszy gra, to pierwszy etap pracy tatuatora.
- Rozpoczynam zawsze od szczegółowej rozmowy z klientem, ustalam wszystkie detale i próbuję sobie wyobrazić co komu w duszy gra. Mówię jak to mniej więcej będzie wyglądało i czy pasuje do wybranego miejsca na ciele. Następnie robię wstępne projekty i jeśli któryś zostanie zaakceptowany, zabieram się do pracy.
Należy pamiętać, że tatuaż musi być spójny z miejscem na ciele, w którym będzie wykonany, dlatego praktycznie nigdy nie robię tatuażu identycznego z projektem, który przynosi mi klient. Wszystko musi ze sobą współgrać. Wielu klientów przychodzi wyłącznie po moje autorskie prace. Najciekawsze w trakcie wykonywania autorskich wzorów jest to, że ani klienci, ani ja tak naprawdę nie wiemy, co w końcowym efekcie powstanie. Takie prace najbardziej mnie ekscytują i sprawiają najwięcej satysfakcji. Specjalizuję się w motywach mrocznych, biomechanicznych, realistycznych i portretach, aczkolwiek nic tak naprawdę nie jest mi obce – opowiada Zbychu.

Pierwszy raz

 

- Na pierwszy tatuaż najlepiej wybrać miejsce na ciele o jak najmniejszej wrażliwości na ból. Najlepiej ramię, kobietom polecam także zrobienie tatuażu na łopatce. Do miejsc o dużej wrażliwości należą dłoń, stopa, żebra oraz wszelkie zgięcia na ciele. Wśród nietypowych miejsc, gdzie mogłem sprawdzić się jako tatuator, należy na pewno wymienić pachę, wewnętrzną wargę sromową i ucho. Tatuaż można zrobić praktycznie na większości miejsc na ciele, wszystko zależy, jaki ból jesteśmy w stanie wytrzymać. Najistotniejsze jest, żeby człowiek był w pełni świadomy decyzji, którą podejmuje. Jeśli widzę, że ktoś się waha co do wzoru bądź pyta, czy da się to potem usunąć, to, niestety, muszę odesłać takiego klienta do domu w celu przemyślenia jeszcze raz swojej decyzji. Wiele osób przychodzi za pierwszym razem z pomysłem wytatuowania inicjałów partnera. Nie wykonuję takich tatuaży, uważam je za głupotę, a potwierdzeniem tego jest bardzo częste przerabianie przeze mnie takich wzorów.

Żelazne zasady

Jak w każdej profesji, także w zawodzie tatuatora są zasady, o których warto pamiętać.
- Nigdy nie można używać sprzętu mającego kontakt ze skórą i krwią klienta kilkukrotnie. Narzędzia takie jak igły, dzioby, korki, rękawiczki – to wszystko może być wykorzystane tylko raz. Nie można wykonywać tatuażu osobie niepełnoletniej, chyba, że zostanie wyrażona zgoda ze strony rodziców. Jest również kilka zasad dotyczących dbania o nowy tatuaż. Świeżo wykonany wzór zalepia się folią, którą trzeba nosić około trzech godzin. Następnie należy przemyć miejsce, na którym wykonany jest wzór i zasmarowywać je Bephantenem aż do całkowitego wygojenia. Proces ten trwa około 10 do 14 dni. W tym czasie nie wolno wystawiać wytatuowanego miejsca na działanie promieni słonecznych, drapać go, a także nie można spożywać alkoholu. Nie należy długo moczyć skóry ze wzorem, wyjście na basen odpada zupełnie. Można przylepić gazę – koniecznie przepuszczającą powietrze, tak żeby nie zrobić sobie w tym miejscu odparzeń i to właściwie na tyle – radzi Zbychu.

Tatuaż w życiu

- Tatuaże są moją życiową pasją. Mam nimi pokrytą połowę pleców, dłoń, lewą rękę i nogi. Mimo tego, że nie wszystkie są doskonałe, nie żałuję żadnego. Są moimi wspomnieniami, stanowią część mnie. Zawód tatuatora to dla mnie nie tylko pasja i wiążąca się z nią satysfakcja, to szkoła odpowiedzialności i próba wniknięcia w głowę drugiego człowieka, w jego wyobraźnię, a to szalenie ekscytujące.

Kasia Dziewa

Jeśli jesteś zainteresowany tatuażem
zadzwoń +31 645 993 058

Polecamy

O Driel usłyszałam pierwszy raz w roku 2013, poprzez Polską Szkołę Nijmegen, w której od kilku miesięcy udzielałam się jako przewodnicząca.

Szanowni Państwo, mamy przyjemność zaprosić Państwa w imieniu Zarządu Sekcji Polskiej oraz Sekcji Rosyjskiej w organizacji Levende Talen, zrzeszającej nauczycieli języków nowożytnych w Holandii, a także Slawistyki Uniwersytetu Amsterdamskiego do udziału w Dniu Studyjnym pod ty

Jakie przepisy obowiązują w przypadku wezwania do pracy w razie nieprzewidzianych okoliczności (praca na wezwanie)?

12 września o godz. 18:00 odbył się w Ambasadzie RP w Hadze wieczór autorski Agnieszki Steur, młodej Pol-ki mieszkającej w Holandii od prawie 15 lat i odnoszącej sukcesy na niwie literackiej.

 

Mieszkasz w Holandii i od dłuższego czasu szukasz pracy, ale jesteś już zmęczony wysyłaniem CV i brakiem reakcji? Masz pracę, ale szukasz możliwości zmiany na lepsze?

Sezon wakacyjny można już oficjalnie uznać za otwarty, a to oznacza, że możemy się oddać czynnościom, na które zwykle brakuje nam czasu.

Gdy osobie, która prawie w ogóle nie zna Królestwa Niderlandów, wspomnimy o tym miejscu, z pewnością skojarzy kilka holenderskich symboli. Na początek w wyobraźni pojawiają się wiatraki i tulipany, a zaraz za nimi rowery.

Wierszowisko poznałam już z każdej strony. W roku 2011 w domu powtarzałam z dziećmi wiersze. Gdy mój syn w stroju krakowiaka wkroczył na scenę, nie mogłam powstrzymać łez. Recytował wiersz w języku polskim. To było cudowne. Rok później zaczęłam pracować w Polskiej Szkole w Utrechcie i z moimi uczniami przygotowałam przedstawienie grupowe i powtarzałam wiersze ze wszystkimi uczestnikami Wierszowiska z tej szkoły. Nie zajęliśmy żadnego miejsca, ale zrozumiałam, jak wiele pracy kosztuje przygotowanie młodych ludzi do występu na scenie.

O Napoleonie niewątpliwie każdy słyszał na lekcjach historii. Ale czym innym jest wkuwanie suchych faktów, a czym innym obejrzenie na żywo inscenizacji jednej z najsłynniejszych bitew w historii Europy.

 

Grudzień to jeden z najbardziej obciążających finansowo miesięcy w roku.

Reklama

Galeria

  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 03
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 04
  • Agnieszka Steur
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Miss Fitness